Od długiego czasu oglądanie filmów fabularnych przeplatam odbywaniem seansów różnorodnych programów zagranicznych i nagrań na YouTubie. Zauważyłam, że mniej więcej w ostatnim roku (dwóch?) ostro odjechaliśmy w kwestii poprawności politycznej, zwłaszcza w sferze językowej. PojawiłyUgryź wpis
Lubimy ludzi, ale nie za to, jacy są #DylematyFilozoficzne
Lubimy ludzi. To nie pytanie ani hipoteza. To fakt. Człowiek żyje w społeczeństwie nie tylko dlatego, że musi, ale również z własnej chęci i woli. Lubi rodzinę, bo jest mu najbliższa. Lubi znajomych, bo podzielaUgryź wpis
Wolność słowa vs poprawność polityczna vs przyzwoitość #DylematyFilozoficzne
Po napisaniu pierwszej i drugiej rozprawy z cyklu #DylematyFilozoficzne odetchnęłam z ulgą, że nie nazwałam cyklu tak, jak planowałam początkowo, czyli #KrótkieDylematyFilozoficzne. Jeśli wpisy długie niczym gąsienice uważam za krótkie, strach się bać, co zaproponowałabymUgryź wpis
O zabijaniu zwierząt #DylematyFilozoficzne
Około dwóch tygodni temu przygotowywałam tekst na stronę klienta zajmującego się handlem rybami. Oczywiście nie jest akwarystą, tylko właścicielem spożywczego sklepu rybnego. Opisywałam zalety jedzenia ryb, występujące w nich witaminy, minerały, białka, tłuszcze i inneUgryź wpis
Gullon, Gluten Free Cookies Oats Orange – ciastka owsiane bez glutenu
W paczce od Marthy znalazłam trzy rodzaje zdrowych ciastek bez glutenu bądź cukru marki Gullon (dziękuję!). Sin Gluten Chip Choco to american cookies, za którymi nie przepadam i których sama bym nie kupiła. Żeby byłoUgryź wpis
Gullon, Sin Gluten Chip Choco – ciastka bez cukru z czekoladą
Myślę, że zarówno markizy, jak i american cookies można zaliczyć do ciastkowej klasyki. Znajdziemy je w asortymentach znanych producentów, ale również wśród produktów marek własnych marketów. Nie mam danych dotyczących tego, które są chętniej wybierane.Ugryź wpis
Dlaczego porzucenie traktuje się inaczej niż śmierć? #DylematyFilozoficzne
Podczas czytania komentarzy pod jednym z niedzielnych wpisów wpadłam na pomysł. Otóż niektóre moje teksty prowokują liczne i długie komentarze. Pojawiają się odpowiedzi na nie, odpowiedzi na odpowiedzi, odpowiedzi na odpowiedzi do odpowiedzi i takUgryź wpis
Zabawne, straszne i dziwne historie z sesji zdjęciowych #2
Do opisania zabawnych, strasznych i dziwnych historii z sesji zdjęciowych jak zwykle siadłam z założeniem, że zbiorę się w sobie i zamknę każdą opowieść w takiej liczbie słów, która pozwoli mi opublikować całość w jednejUgryź wpis
Zabawne, straszne i dziwne historie z sesji zdjęciowych #1
Podczas wybierania zdjęć do wpisu przedstawiającego moje początki w fotomodelingu przypomniałam sobie masę mniej lub bardziej śmiesznych, dziwnych i niekiedy przerażających historyjek z sesji. Uznałam, że podzielę się nimi z wami w osobnej publikacji. ŻebyUgryź wpis
Reflexia – Infinity Room we Wrocławiu (i inne atrakcje lustrzane)
Wyszukiwanie ciekawych, magicznych miejsc we Wrocławiu to moja specjalność. Nie chodzi o knajpy, kluby muzyczne, sklepy czy atrakcje, jakich wokół pełno (tysięczny escape room na nikim nie robi wrażenia). Prawdę mówiąc, w wyszukiwaniu właśnie wymienionychUgryź wpis
Jak zostałam fotomodelką? [18+ lat]
O moich początkach w fotomodelingu, a w zasadzie to w ogóle o przygodzie z nim, chciałam opowiedzieć na blogu od dawna. Ilekroć jednak otwierałam edytor tekstowy, oblatywał mnie strach. Czego się bałam, skoro o uczestniczeniuUgryź wpis
Obleśne, zabawne i piekielne historie z pracy #3
Dwa tygodnie temu w niedzielę opublikowałam na blogu porcję historii piekielnych wobec klientów. Tydzień temu zaprezentowałam opowieści miłe, sympatyczne i wesołe. Nadszedł zatem czas na kolejną dawkę piekielności, tym razem ze mną w roli ofiary.Ugryź wpis












