Zestawienia eurowizyjne to stała seria na livingu, w której każdego roku prezentuję prywatny ranking utworów i występów najlepszych, dobrych, (boleśnie) przeciętnych oraz (jeszcze boleśniej) katujących słuch, a nierzadko również inne zmysły. W ich ramach pochylam się nad występami Polski na Eurowizji – nic w tym dziwnego, skoro jesteśmy jednym z uczestników. Nigdy jednak nie poświęciłam publikacji stricte Polsce na Eurowizji. Ba! nigdy nawet o tym nie pomyślałam.
Dlaczego koncepcja przedstawienia wszystkich występów Polski na Eurowizji wpadła mi do głowy akurat w tym roku? Nie mam pojęcia. Uznałam ją jednak za potencjalnie interesującą dla was, dla mnie natomiast wręcz fantastyczną. Chociaż jestem ogromną fanką Eurowizji i co roku czekam na konkurs jak na powrót starego z mlekiem, nie mogę powiedzieć, że obejrzałam każdą. Co do wczesnego dzieciństwa wiadomo, miałam ciekawsze rzeczy do roboty. Natomiast nawet w dorosłości było parę lat, w których ograniczyłam się do przesłuchania wystąpień zwycięzców – o ile w ogóle. Na poważnie zaangażowałam się w oglądanie w 2017 roku, wtedy też opublikowałam pierwsze eurowizyjne zestawienie.
Zapraszam zatem na tę jednorazową prawdopodobnie nowość: wszystkie występy Polski na Eurowizji do tej pory, czyli do 2025 roku włącznie. Wspólnie sprawdźmy, jak Polska w Eurowizji radziła sobie rok po roku (z drobnymi przerwami). Do każdego występu dołączam autorskie opinię i ocenę. Zachęcam do podzielenia się swoimi w komentarzach. Enjoy!

Polska na Eurowizji – dołączenie i Interwizja
Polska jest w Eurowizji od 1993 roku, wówczas przyznano jest członkostwo. Precyzyjnie: telewizja publiczna TVP dołączyła do Europejskiej Unii Nadawców (EBU). Wcześniej, w latach 1965-1980, byliśmy uczestnikiem Interwizji, czyli odpowiednika Eurowizji dla państw bloku wschodniego, który – tu ciekawostka – postanowiono wznowić po wydaleniu Rosji z Eurowizji w 2022 roku (decyzja o wznowieniu zapadła w 2023 roku). Mało tego! W latach 1977-1980 Interwizja organizowana była w Polsce: w Operze Leśnej w Sopocie. Na czas trwania zastąpiła rodzimy konkurs piosenki: Międzynarodowy Festiwal Piosenki Sopot (dziś: Top of the Top Sopot Festival).
Mimo dołączenia w 1993 roku za symboliczny start Polski w Eurowizji przyjmuje się 1994 rok, ponieważ to wtedy wystąpiliśmy na scenie po raz pierwszy. Do 2025 roku Polska wzięła udział w konkursie dwadzieścia siedem razy, co oznacza, że kilka wydarzeń pominęła. W TOP 10 znalazła się, cóż, zaledwie trzykrotnie. Dodatkowo raz minęła się z czołową dziesiątką o jedno miejsce – w 1997 roku.
Czy Polska na Eurowizji kiedykolwiek wygra?
Polska w finale Eurowizji znalazła się siedemnaście razy – aczkolwiek w początkowych latach nie istniały półfinały – jednak nigdy nie wygrała, w związku z czym nigdy nie mieliśmy okazji zorganizować konkursu u siebie. Według sceptyków również nigdy nie wygra, bo Eurowizja to konkurs polityczny, a nie muzyczny, Polska zaś nie ma przesadnie rozbudowanych koneksji.
Nie neguję takiej opinii, wszelako zaznaczam, iż dużym problemem Polski na Eurowizji jest fakt, że z reguły nie wystawiamy nikogo ani niczego zjawiskowego. Najczęściej jesteśmy przeciętni i niegodni zapamiętania. Czasem wręcz gwałcimy uszy i oczy. Może najpierw zajmijmy się tą kwestią, potem zaś narzekajmy na brak wygranej Polski w Eurowizji ze względów politycznych.

Polska w Eurowizji po raz pierwszy: Edyta Górniak – To nie ja!
Pierwszy występ Polski na Eurowizji miał miejsce w 1994 roku. Do dziś jest to najbardziej znane i najlepiej oceniane polskie wystąpienie w konkursie, nie bez przyczyny noszące miano legendarnego. Wówczas bowiem Polska otrzymała najwyższe noty kiedykolwiek, plasując się nie tylko w TOP 10, ale także… na drugim miejscu! Niestety wyprzedziła nas Irlandia, zdobywszy o sześćdziesiąt punktów więcej. Z kolei na trzecim miejscu wylądowały Niemcy, uzyskawszy o trzydzieści osiem punktów mniej od Polski.
Mało znaną – jak sądzę – ciekawostkę stanowi fakt, iż Polska na Eurowizji 1994 miała być reprezentowana wcale nie przez Edytę Górniak, lecz przez Edytę Bartosiewicz. Ponieważ jednak ta artystka odrzuciła propozycję, zwrócono się do Górniak. Chociaż TVP miało gotowe propozycje piosenek, wygrało To nie ja! zaproponowane przez wokalistkę. Muzykę do utworu skomponował Stanisław Syrewicz, a tekst – przed ostatecznymi modyfikacjami – napisał Jacek Cygan. Co interesujące, Syrewicz stworzył podkład już w 1984 roku. Miał na niego wówczas inny pomysł. Za to tekst powstał specjalnie na występ Polski w Eurowizji, choć Cygan nie został o tym poinformowany.
Polska w Eurowizji po raz pierwszy… i od razu kontrowersja!
Utwór Polski na Eurowizji 1994 celowo został napisany i wykonany w języku polskim. W związku z ówczesnym regulaminem konkursu przedstawiciele krajów musieli śpiewać językiem ojczystym. W rezultacie tylko Wielka Brytania i Malta miały prawo zaprezentować piosenki po angielsku.
Na tym tle pojawiła się kontrowersja, ponieważ Górniak świadomie złamała regulamin i podczas próby generalnej – emitowanej do komisji oceniających we wszystkich głosujących krajach – wykonała fragment utworu po angielsku. Tłumaczyła, iż zrobiła to ze względu na zapalenie gardła, krtani i tchawicy. Sześć krajów wyraziło sprzeciw, ale żaden nie wniósł formalnej skargi, więc Polski nie wydalono z Eurowizji.

Występy Polski na Eurowizji: lata 1994-2025, ale nie każdego roku!
Występy Polski na Eurowizji nie były rokroczne. Do 2025 roku mieliśmy pięć przerw w uczestnictwie w konkursie, z czego jedna nie była przerwą wyłącznie dla nas.
Eurowizja Polska 2000
Pierwsza przerwa nastąpiła w 2000 roku i była skutkiem ówczesnego regulaminu Eurowizji, który na jeden rok blokował udział tym krajom, które zajęły ostatnie pięć miejsc w rankingu. Ponieważ Polska w Eurowizji 1999 załapała się na nieszczęsną piątkę, w 2000 roku mogła tylko śledzić występy innych krajów.
Eurowizja Polska 2002
Dokładnie to samo co wyżej przydarzyło się nam w 2002 roku – w związku z druzgocącym wynikiem Polski w Eurowizji 2001 nie zostaliśmy dopuszczeni do międzynarodowej zabawy podczas kolejnej edycji.
Eurowizja Polska 2012
Trzecia przerwa miała miejsce w 2012 roku. Tym razem stanowiła decyzję naszą… a przynajmniej naszych decydentów. Jak podano do wiadomości publicznej w oświadczeniu dla mediów, wstrzymanie udziału Polski w Eurowizji 2012 wynikało z kosztownych i pracochłonnych przygotowań do dwóch dużych wydarzeń sportowych: UEFA Euro 2012 (w tym wypadku chodziło o współorganizację) i olimpiady.
Jednakże jak wynika z informacji podanych na stronie Dziennika Eurowizyjnego, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała zupełnie inne wyjaśnienie. TVP przeanalizowało występy Polski na Eurowizji i ich oglądalność, w wyniku czego uznało, iż kolejny udział nie ma sensu. W ocenie Telewizji Polskiej konkurs piosenki stracił na znaczeniu i popularności, czego powodem miało być rozczarowanie mizernymi osiągnięciami naszych uczestników.
Ze względu na rzekomy brak rentowności i rangę niespełniającą standardów telewizji publicznej TVP wycofała się nie tylko z udziału w Eurowizji w 2012 roku, ale także… z emitowania konkursu! (W latach 2000 i 2002 mimo braku udziału emitowała Eurowizję).
Eurowizja Polska 2013
W 2013 roku decyzja TVP została podtrzymana. Uznano, iż inne kraje mogą wystąpić w konkursie piosenki – proszę bardzo, bawta się dobrze – ale na pewno nie Polska. Eurowizja drugi rok z rzędu nie została nawet wyemitowana, co stanowiło cios prosto w serca entuzjastów.
Tym razem nie mogło już chodzić o konkurencyjne wydarzenia sportowe i kosztowne przygotowania do nich. Pozostały więc rzekome: niska rentowność, spadające zainteresowanie widzów i niespełnianie standardów telewizji publicznej. Czy były to powody zasadne, oparte na rzetelnie przeanalizowanych danych? Odpowiedzi brak, ale podpowiedź stanowi fakt, iż w 2014 roku Polska w Eurowizji wzięła udział jak gdyby nigdy nic. Nagle zaczęło się opłacać uczestniczyć w konkursie i emitować go?
Nieoficjalnie mówiło się o skutecznych naciskach środowiska muzycznego i fanów Eurowizji, którzy byli wyraźnie krytyczni wobec wycofania Polski z rozgrywek. Oficjalnie poinformowano o sukcesie w negocjowaniu korzystniejszych finansowo warunków uczestnictwa naszego kraju w EBU, co wskazywało na trzeci już możliwy powód wycofania Polski z Eurowizji: brak hajsu (niekoniecznie związany z brakiem zainteresowania Polaków oglądaniem konkursu).
Eurowizja Polska 2020
Piąta i ostatnia nieobecność Polski na Eurowizji miała miejsce w 2020 roku. Oczywiście był to ten rok, w którym europejski konkurs piosenki nie odbył się wcale, co wynikało z wybuchu pandemii COVID-19.

Polska Eurowizja – kto z Polski brał udział?
Dwadzieścia siedem występów Polski na Eurowizji zostało wykonanych przez dwudziestu sześciu artystów (poprzez pojedynczego artystę rozumiem również duet, trio, zespół etc.). Oznacza to, że jeden artysta reprezentował Polskę na Eurowizji dwukrotnie.
I rzeczywiście – chodzi o Justynę Steczkowską, która w 2025 roku wróciła na eurowizyjną scenę po dokładnie trzydziestu latach. Warto też wspomnieć o zespole Ich Troje, który teoretycznie powrócił na Eurowizję o wiele wcześniej niż Steczkowska, w praktyce jednak za drugim razem wystąpił wraz z zespołem Real McCoy, co różni ten przypadek od ponownego występu Steczkowskiej.
Oglądanie konkursu w latach 1994-2025 przez większość czasu pozwalało na kibicowanie naszym na Eurowizji. Kto z Polski nas reprezentował? Wymieniając kolejno, byli to:
- Edyta Górniak, Polska, Eurowizja 1994, utwór To nie ja!,
- Justyna Steczkowska, Polska, Eurowizja 1995, utwór Sama,
- Kasia Kowalska, Polska, Eurowizja 1996, utwór Chcę znać swój grzech…,
- Anna Maria Jopek, Polska, Eurowizja 1997, utwór Ale jestem,
- Sixteen, Polska, Eurowizja 1998, utwór To takie proste,
- Mietek Szcześniak, Polska, Eurowizja 1999, utwór Przytul mnie mocno,
- Andrzej Piaseczny, Polska, Eurowizja 2001, utwór 2 Long,
- Ich Troje, Polska, Eurowizja 2003, utwór Keine Grenzen – Żadnych granic,
- Blue Café, Polska, Eurowizja 2004, utwór Love Song,
- Ivan i Delfin, Polska, Eurowizja 2005, utwór Czarna dziewczyna,
- Ich Troje feat. Real McCoy, Polska, Eurowizja 2006, utwór Follow My Heart,
- The Jet Set, Polska, Eurowizja 2007, utwór Time to Party,
- Isis Gee, Polska, Eurowizja 2008, utwór For Life,
- Lidia Kopania, Polska, Eurowizja 2009, utwór I Don’t Wanna Leave,
- Marcin Mroziński, Polska, Eurowizja 2010, utwór Legenda,
- Magdalena Tul, Polska, Eurowizja 2011, utwór Jestem,
- Donatan i Cleo, Polska, Eurowizja 2014, utwór My Słowianie – We Are Slavic,
- Monika Kuszyńska, Polska, Eurowizja 2015, utwór In the Name of Love,
- Michał Szpak, Polska, Eurowizja 2016, utwór Color of Your Life,
- Kasia Moś, Polska, Eurowizja 2017, utwór Flashlight,
- Gromee feat. Lukas Meijer, Polska, Eurowizja 2018, utwór Light Me Up,
- Tulia, Polska, Eurowizja 2019, utwór Fire of Love (Pali się),
- Rafał, Polska, Eurowizja 2021, utwór The Ride,
- Ochman, Polska, Eurowizja 2022, utwór River,
- Blanka, Polska, Eurowizja 2023, utwór Solo,
- Luna, Polska, Eurowizja 2024, utwór Tower,
- Justyna Steczkowska, Polska, Eurowizja 2025, utwór Gaja.
Alicja Szemplińska na Eurowizji 2020
Absolutnie okropna sytuacja przytrafiła się Alicji Szemplińskiej, która miała reprezentować Polskę w Eurowizji 2020, wykonując utwór Empires. Konkurs został odwołany ze względu na pandemię i konieczność ochrony ludzi, więc artystka nie wystąpiła.
Nie to jednak jest najgorsze. Podczas gdy absolutnie nic nie stało na przeszkodzie, by Szemplińska pojechała na Eurowizję rok później, jej plany i marzenia pokrzyżowano – ekhm, wdeptano w ziemię – wybierając kogoś innego. Poczucie krzywdy potwierdziła sama zainteresowana, wyznając publicznie, że jej przykro i była gotowa jechać na konkurs w 2021 roku.
Ale nawet nie to było najgorsze! Podczas gdy Szemplińska została wytypowana w publicznych eliminacjach, Rafał – reprezentant Polski na Eurowizji 2021 – stanowił wybór zespołu ekspertów. Polscy fani Eurowizji głośno wyrażali krytykę zarówno wobec decyzji, jak i wobec wyboru, doskonale słysząc, cóż za talent ma nas reprezentować. Wyobrażam sobie, iż właśnie ów fakt musiał być dla artystki niczym oberwanie kałem prosto w twarz.
W mojej ocenie dla takiej decyzji TVP nie ma żadnego przyzwoitego wytłumaczenia. Dodatkowo zważając na fakt, kto został wybrany zamiast Szemplińskiej, ruch staje się jeszcze bardziej niezrozumiały i żenujący.

Wszystkie występy Polski na Eurowizji & moja opinia, ocena
Jeśli jesteście stałymi zasysaczami moich zestawień eurowizyjnych, nie muszę wyjaśniać wam zasad. Jeżeli jednak trafiliście tutaj przez wyszukiwarkę, bezpośredni link, post w social media czy jakkolwiek inaczej i nie macie pojęcia, jak wygląda moje ocenianie utworów i wystąpień, pozwólcie, że pokrótce wam je opiszę.
1. Po pierwsze są to wyłącznie moje odczucia, formułowane na bazie tych czynników, które naturalnie biorę pod uwagę. Nie jestem profesjonalnym krytykiem muzycznym, nie znam się na technikaliach wokalnych ani produkcyjnych, a fałszem zdarza mi się nazywać elementy śpiewu, które podobno wcale fałszem nie są. Trudno! Opiniuję jako zwykła odbiorczyni Eurowizji i zarazem ogromna fanka tego konkursu. Na niektóre rzeczy nie zwracam uwagi, choć pewnie robicie to wy. Na inne zwracam, choć prawdopodobnie nie robicie tego wy. Jesteśmy różni, no i spoko. Sekcja komentarzy należy do was, dzielcie się swoimi przemyśleniami śmiało :)
2. Druga rzecz to humorystyczne zabarwienie opisów i ocen. Nie zawsze posługuję się humorem, ale czasem tak. Zwłaszcza gdy utwór lub wystąpienie wyjątkowo mi się nie podobają, lubię sięgać po dowcip, aby obśmiać elementy, które uważam za wady.
Podsumowując: jeżeli szukacie zestawienia wszystkich występów Polski na Eurowizji wykonanego profesjonalnie, na poważnie i z troską o artystyczne detale, z naciskiem na kwestie wokalne i inne muzyczne, ta publikacja nie jest dla was. Natomiast jeśli interesuje was, kiedy Polska w Eurowizji wzięła udział, kto z Polski wystąpił, jak się według mnie zaprezentował etc., a wszystkie te informacje chcecie otrzymać w formie lekkiej i żartobliwej, zapraszam do wspólnej przygody – miłego czytania!
♪
Eurowizja Polska 1994: Edyta Górniak – To nie ja!
Wow. Ależ ta kobieta ma głos! Niezmiernie szkoda mi strony, w jaką poszła jej kariera muzyczna. O światopoglądzie jeszcze większy żal wspominać. Z ogromnej gwiazdy, na miano której sobie zapracowała, stała się pośmiewiskiem, co również jest wyłącznie jej zasługą.
Wracając do zaprezentowania się podczas konkursu w 1994 roku, zdecydowanie nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego wejścia Polski w Eurowizję. Edyta Górniak zaśpiewała przepięknie, mocno, czysto, poruszająco. Jej wokal miał zdolność opływania umysłu i subtelnego muskania receptorów słuchu. Nie pojawiły się w nim żaden fałsz, żadna niepewność, żaden choćby ulotny zgrzycik.
Na scenie Górniak była minimalistyczna, skromna, delikatna. Piosenkę To nie ja! lubiłam i lubię nadal, zestarzała się z godnością. Całokształt oceniam jako jeden z najlepszych występów Polski na Eurowizji ever. Wokalnie najlepszy, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
| Rok | 1994 |
| Artysta | Edyta Górniak |
| Tytuł utworu | To nie ja! |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 2 |
| Moja ocena (1-6) | 6 ❤︎ |
***
Eurowizja Polska 1995: Justyna Steczkowska – Sama
Jaka młodziutka dziewczynka! Przeurocza. Justyna Steczkowska na scenie nie prezentowała się tak zjawiskowo jak Górniak, wydawała się szarą myszką niepewną swojego talentu, a jednak ujęła mnie bardziej. Spokojna kompozycja utworu, doskonały podkład (bardzo mój) i klimatyczny śpiew artystki splotły się w coś, co z równym powodzeniem mogłoby powstać dzisiaj i co bez zawahania dodałabym do playlisty. Ujęły mnie już pierwsze dźwięki utworu, instrumentalny wstęp.
Całokształt nie jest lepszy od występu Górniak danego rok wcześniej, mimo tego kupił mnie bardziej. Trafia do części mnie, do której nie trafiło poprzednie wystąpienie Polski na Eurowizji. Chyba można ująć to tak, że występ Górniak był lepszy dla ludzi ogółem (to bardzo dobra piosenka, bardzo dobrze wykonana), a występ Steczkowskiej z Eurowizji 1995 był lepszy dla mnie (to piosenka i wykonanie, które docierają do mojego ja). Dodatkowo utwór klimatem przywodzi mi na myśl starą twórczość Kasi Nosowskiej, którą kocham. Pewnie również dlatego Steczkowska z Samą tak mnie ujęła.
| Rok | 1995 |
| Artysta | Justyna Steczkowska |
| Tytuł utworu | Sama |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 18 |
| Moja ocena (1-6) | 5 ✿ |
***
Eurowizja Polska 1996: Kasia Kowalska – Chcę znać swój grzech…
Kasia Kowalska – trzecia z kolei znana i ceniona polska gwiazda muzyczna. Jak widać, drzewiej wysyłaliśmy na Eurowizję porządnych artystów, a nie jakichś Rafałów i inne Blanki. To by było jednak na tyle, jeśli chodzi o pozytywy. Niestety Polska na Eurowizji 1996 okazała się perfekcyjnie przeciętna, nijaka.
Kowalska zaśpiewała tak, że równie dobrze mogłaby nie śpiewać wcale, w obu przypadkach nikt nie zwróciłby na nią uwagi. Pierwszym powodem był głos, którym co prawda potrafiła posługiwać się bardzo dobrze, ale który dał się poznać jako zupełnie zwyczajny. Górniak i Steczkowska miały głosy, które się wyróżniały (jeszcze lepiej pod tym względem wypadają Angieszka Chylińska, Kasia Nosowska czy Edyta Bartosiewicz). Kowalska miała głos jak każda inna osoba, która potrafi śpiewać.
Drugi powód stanowiła piosenka, którą otrzymała do zaśpiewania bądź wybrała samodzielnie. Była przenudna, pozbawiona jakiegokolwiek charakteru. Aby artystka miała szansę wyróżnić Polskę w Eurowizji 1996, powinna była dostać jakiś kozacki utwór, który mogłaby umiejętnie zaśpiewać, niejako ukrywając za melodią brak wyrazistego wokalu.
| Rok | 1996 |
| Artysta | Kasia Kowalska |
| Tytuł utworu | Chcę znać swój grzech… |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału, ale była runda kwalifikacyjna) |
| Miejsce | 15 |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ |
***
Eurowizja Polska 1997: Anna Maria Jopek – Ale jestem
Anna Maria Jopek to jedna z moich ulubionych piosenkarek dla dorosłych ludzi z dzieciństwa. Jej muzyka towarzyszyła mi także później, kiedy dorastałam. Pojedynczych utworów i całych płyt – z Nienasyceniem na czele – słuchałam najpierw w podstawówce, potem w gimnazjum, liceum i na studiach. Obecnie zdarza mi się puścić jakąś piosenkę, kiedy mi się przypomni (mój numer jeden to niezmiennie Na dłoni). Odejścia Jopek ze sceny muzycznej nie mogę przeboleć zdecydowanie bardziej niż zbzikowania Górniak, bo ta sytuacja dotknęła mnie personalnie, a Górniak nigdy nie słuchałam.
Artystka reprezentowała Polskę w Eurowizji 1997 – o czym nie wiedziałam – mając świetny, znany mi utwór i rewelacyjnie go wykonując. Absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Za te aspekty przyznałabym nawet siedem punktów mimo skali kończącej się na sześciu. Niestety oprawa wizualna była fatalna. Miszmasz niepasujących do siebie kolorów, milion ludzi na scenie robiących sztuczny tłum, ohydna kreacja wokalistki, jeden wielki bałagan. Całkiem możliwe, że miało to odzwierciedlać polski bigos. Akurat nie jestem głodna, więc moja ostateczna ocena to pięć.
| Rok | 1997 |
| Artysta | Anna Maria Jopek |
| Tytuł utworu | Ale jestem |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 11 |
| Moja ocena (1-6) | 5 ✿ |
***
Eurowizja Polska 1998: Sixteen – To takie proste
Nie znam tego zespołu, Sixteen kojarzy mi się wyłącznie z imieniem córki artystów z Die Antwoord. Nie wiem, czemu akurat on został wybrany do reprezentowania Polski na Eurowizji 1998. Wokalistka miała przeciętny głos i śpiewała tak sobie. Odniosłam wrażenie, że momentami fałszowała. Utwór był katastrofalnie nudny i nijaki, niemal zasnęłam podczas słuchania.
Wizualnie na scenie także nie można niczego pochwalić – ponownie Polska postawiła na ohydną kompozycję kolorystyczną. Kiedy obserwowałam oszalałe rozbiegane oczy wokalistki, uwidaczniające się podczas zbliżeń na twarz w pierwszej połowie klipu, trochę było mi jej żal. Chyba doskonale wiedziała, że coś poszło nie tak i jej zespół nigdy nie powinien był trafić na Eurowizję 1998.
| Rok | 1998 |
| Artysta | Sixteen |
| Tytuł utworu | To takie proste |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 17 |
| Moja ocena (1-6) | 2 ☹ |
***
Eurowizja Polska 1999: Mietek Szcześniak – Przytul mnie mocno
Po dwóch latach wizualnego bigosu Polska wróciła do minimalizmu, uff. Szkoda, że równocześnie nie celowała wyżej wokalnie. Mietek Szcześniak, umiejący przecież śpiewać, na konkursie zaprezentował się jak rycząca koza. Fałszował, że aż (nie)miło. Początkowe uuu zabolało mnie w uszy.
Może to kwestia piosenki, którą ktoś sadystycznie mu wcisnął, każąc śpiewać i nie dyskutować, mimo iż nie była dopasowana do jego wokalu. Trudno mi powiedzieć, zwłaszcza że wybór piosenki również nie robił wrażenia. Utwór był nudy, denny, okropny. W całokształcie wystąpienie wyszło lepiej od tego z poprzedniego roku, ale nie na tyle, by załapało się na wyższą ocenę. Dwójka jest w sam raz.
| Rok | 1999 |
| Artysta | Mietek Szcześniak |
| Tytuł utworu | Przytul mnie mocno |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 18 |
| Moja ocena (1-6) | 2 ☹ |
***
Eurowizja Polska 2000: brak polskiej reprezentacji
W 2000 roku Polska nie wystąpiła na Eurowizji. Powód wyjaśniłam w sekcji: Występy Polski na Eurowizji: lata 1994-2025, ale nie każdego roku!
***
Eurowizja Polska 2001: Andrzej Piaseczny – 2 Long
Bardzo fajne babeczki otwierające utwór, po czym Andrzej Piaseczny wkraczający na scenę w kuriozalnym kubraku z włosia yeti. No cóż, bywało gorzej. Polska na Eurowizji 2001 po raz pierwszy zaprezentowała utwór taneczny, energetyczny, a także po raz pierwszy zaśpiewała w języku angielskim – zasadę śpiewania językiem ojczystym ostatecznie zniesiono w 1999 roku.
Za co można pochwalić wystąpienie Piasecznego? Chociażby za to, że śpiewał dobrze, czysto, bez fałszu. Bardzo dobrze wypadł w języku angielskim. Dodatkowo był energiczny, radosny, sprawiał wrażenie porządnie wkręconego w Eurowizję i biorącego udział na poważnie. Niestety wystąpił z kiepską piosenką, boleśnie nijaką. Jego wokal niczym się nie wyróżniał, więc nawet tym aspektem nie był w stanie wycisnąć z utworu czegokolwiek godnego zapamiętania.
Szkoda mi radości i pozytywnego nastawienia, które wniósł do Eurowizji 2001. Przyznając mu trójkę i tym samym wrzucając go do worka średniaków, czuję się, jakbym krzywdziła szczeniaczka. Dla ukojenia własnego dyskomfortu zaznaczam, że występ Polski na Eurowizji 2001 był nieporównywalnie lepszy od występu Polski na Eurowizji 1999.
| Rok | 2001 |
| Artysta | Andrzej Piaseczny |
| Tytuł utworu | 2 Long |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 20 |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ |
***
Eurowizja Polska 2002: brak polskiej reprezentacji
W 2002 roku Polska nie wystąpiła na Eurowizji. Powód wyjaśniłam w sekcji: Występy Polski na Eurowizji: lata 1994-2025, ale nie każdego roku!
***
Eurowizja Polska 2003: Ich Troje – Keine Grenzen – Żadnych granic
Trudno mi uwierzyć, że Ich Troje reprezentowało Polskę na Eurowizji 2003. Pamiętam to, jakby wydarzyło się wczoraj. Była to pierwsza Eurowizja, co do której oglądania mam pewność. Być może śledziłam ją właśnie z uwagi na Ich Troje – zespół będący na przełomie wieków absolutnym hitem wśród młodzieży (ja z entuzjazmem kolekcjonowałam płyty, a moja przyjaciółka przez kilka lat kochała Michała Wiśniewskiego do granic szaleństwa; w 2003 roku miałyśmy po dwanaście lat).
Artyści wnieśli do polskiej Eurowizji nową jakość: jako pierwsi wyglądali spektakularnie, śpiewali w duecie, a do tego wykorzystali aż trzy języki – poza polskim niemiecki i rosyjski. Ich piosenka niosła przekaz, dzięki trzem językom zrozumiały także dla ludzi spoza Polski, a równocześnie była dobra, melodyjna i chwytliwa. Dało się ją pokochać. Wokal Wiśniewskiego nieodmiennie robił wrażenie, wibrował w uszach i głowie, wyróżniając naszą reprezentację na Eurowizji 2003.
Justyna Majkowska wypadła zdecydowanie mniej wyraziście, za to wspaniale uzupełniała kwestie kolegi, dodając do jego gardłowej szorstkości melodyjną delikatność. Także scenę należy pochwalić: wizualizacje i światła stanowiły kropkę nad i rewelacyjnego występu. Myślę, że pod względem jakości eurowizyjnej to właśnie ten występ był najlepszym, jaki kiedykolwiek daliśmy.
| Rok | 2003 |
| Artysta | Ich Troje |
| Tytuł utworu | Keine Grenzen – Żadnych granic |
| Język utworu | polski, niemiecki, rosyjski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak (brak półfinału) |
| Miejsce | 7 |
| Moja ocena (1-6) | 6 ❤︎ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2003
***
Eurowizja Polska 2004: Blue Café – Love Song
Jak zadbać o to, aby Olga nie obejrzała Eurowizji lub przynajmniej czym prędzej skipnęła polskie wystąpienie? Sposób pierwszy: posłać na międzynarodową scenę Blue Café, którego wokalistka cierpiała na poważną przypadłość medyczną. Otóż w dzieciństwie w gardle utknęła jej klucha, a ponieważ rodzice przeoczyli – w tym wypadku raczej przeuszyli – problem, udali się z córką do lekarza zbyt późno i niczego już nie dało się zrobić. (Lekarz zaproponował jedynie dorzucenie skwarków, bo parę dni wcześniej zapisał się na kurs kulinarny i zbyt mocno się wkręcił).
No cóż, Tatiana Okupnik, która wydaje się supersympatyczną osobą i ma przepiękny głos podczas mówienia, wyjątkowo działa mi na nerwy, kiedy śpiewa. Piosenka Love Song też nie przypadła mi do gustu. Zwrotki były bardzo przyjemne, niemniej refren wydał mi się przygłupi (na domiar złego cały czas słyszałam sweat song zamiast sweet song; chyba wokalistka i ja inaczej wypowiadamy po angielsku słowo słodki). Gdyby go zmienić, utwór mógłby być całkiem przyzwoity.
W całokształcie Blue Café chyba dało fajny występ. Okupnik pięknie wyglądała, ładnie się uśmiechała i atrakcyjnie wywijała (inni też). Na scenie nie było za ciasno, choć połączenie kolorów znów poszło w stronę bigosu, tym razem popbigosu. Niech będą trzy punkty, ale z adnotacją, że nie chcę tego słyszeć nigdy więcej.
| Rok | 2004 |
| Artysta | Blue Café |
| Tytuł utworu | Love Song |
| Język utworu | angielski, hiszpański |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 17 |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2004
***
Eurowizja Polska 2005: Ivan i Delfin – Czarna dziewczyna
Nie no, proszę. Poważnie muszę oceniać to coś? Okej, niech to będzie wyzwanie intelektualne. Dobre strony, dobre strony… myśl, kobieto, myśl! Wokalista nie śpiewa źle, o. Jego głos niczym się nie wyróżnia, ale przynajmniej wykonanie wyszło czysto. Mniej więcej. Chciałam napisać, że dzięki temu uszy nie cierpią, no ale wiadomo. Zmysłów nie da się aż tak oszukać.
Niczego więcej pochwalić nie mogę, słowo daję. Na scenie zobaczyłam festiwal kiczu i tandety. Wysłać Ivana i Delfina jako reprezentantów Polski na Eurowizję to jak pokazać światu wiejskie dożynki lub festyn disco polo i z dumą oznajmić, że tak u nas wyglądają wydarzenia kulturalne. Kostiumy były niedorzeczne i wypalały oczy. Nawet instrumenty skrzywdzono, naklejając na nie jakieś kuriozalne różowe paskudztwo.
| Rok | 2005 |
| Artysta | Ivan i Delfin |
| Tytuł utworu | Czarna dziewczyna |
| Język utworu | polski, rosyjski, ukraiński |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨ |
***
Eurowizja Polska 2006: Ich Troje feat. Real McCoy – Follow My Heart
Nie wiedziałam, że Ich Troje reprezentowało Polskę na Eurowizji dwukrotnie. Całkiem możliwe, że tamtego roku konkursu akurat nie oglądałam. Albo po prostu nie pamiętam – jestem po trzydziestce, mam prawo! Trio wystąpiło u boku niemieckiego zespołu Real McCoy. Tym razem Wiśniewski miał włosy w kolorze zielonym, a zamiast Majkowskiej wokalistką była Anna Świątczak (jednakże Majkowska, a także druga była wokalistka Ich Troje: Magda Femme, śpiewały chórki).
Występ wyszedł o wiele gorzej od poprzedniego, chociaż przypominam, iż poprzeczka była ustawiona niezwykle wysoko. Świątczak rozpoczęła śpiewem, po którym nastąpiło bolesne wycie Majkowskiej – co tu się stanęło?! Raper poradził sobie bardzo dobrze, była to najlepsza część wystąpienia. Wiśniewski na wstępie zacharczał jak umierający jenot, tutaj też coś nie wyszło. Na dodatek próbował zjednać sobie głosujących, podkreślając, że jego kobieta jest w ciąży (gigażenada).
Stroje artyści mieli zjawiskowe, ale piosenka okazała się nudna, wykonanie zaś co chwilę smagało witką po uszach. Plus dla Femme, bo chyba tylko jej kwestie śpiewane pozostawały bez zarzutu. Ponadto wyglądała zjawiskowo, czego nie można powiedzieć o Majkowskiej, której tak dobrano strój, że wyglądała jak worek ziemniaków. Kto jej uczynił coś takiego? Jak by to powiedzieć – okrutnik!
| Rok | 2006 |
| Artysta | Ich Troje feat. Real McCoy |
| Tytuł utworu | Follow My Heart |
| Język utworu | polski, angielski, niemiecki, rosyjski, hiszpański, migowy |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 2 ☹/3 ꚰ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Piosenka dla Europy 2006
***
Eurowizja Polska 2007: The Jet Set – Time to Party
Tę Eurowizję na pewno oglądałam. Ze względu na krótkotrwałą dużą popularność wśród młodzieży Polskę reprezentował zespół The Jet Set. (Niestety nie mam wspomnień, czy go lubiłam; pewnie nieszczególnie, skoro nie kojarzę żadnych piosenek poza Just Call Me, chociaż ta akurat była świetna). Po raz pierwszy mieliśmy wówczas porządne efekty świetlne i inne – dokładnie takie, jakie lubię. Ciemność, punktowe a la gwiezdne lampy, mgłę przy podłodze, granatową kolorystykę, metaliczne dodatki.
Niestety The Jet Set wypadł potwornie tandetnie. Głównie przez stroje i ruchy – no i oczywiście tekst, rany, ten chyba był najgorszy ze wszystkiego – które w połączeniu z przepaścią wizualną między artystami dawały efekt taniego filmu porno, w którym drobną młodą blondynkę odwiedza energiczny czarnoskóry mężczyzna… i tak dalej. Wokalnie też nie wypadli najlepiej, ich skrzeki bolały mnie w uszy i mózg.
Całokształt przywiódł mi na myśl raczej pastisz muzyczny niż normalną piosenkę, napisaną na poważnie i w celach nawet jeśli nie artystycznych, to przynajmniej jakościoworozrywkowych. Artyści odstawili kiczowaty kabaret porno, czym nie zdobyli uznania ani mojego, ani głosujących, jako iż nie trafili do finału. To szczęście w nieszczęściu, bo gdyby przeszli, Polska musiałaby się ośmieszyć dwukrotnie.
| Rok | 2007 |
| Artysta | The Jet Set |
| Tytuł utworu | Time to Party |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Piosenka dla Europy 2007
***
Eurowizja Polska 2008: Isis Gee – For Life
Eurowizję 2008 również pamiętam. Podobnie jak w przypadku Eurowizji 2003 z Ich Troje mam wrażenie, że odbyła się wczoraj. Wokół reprezentacji Polski przez Isis Gee były jakieś kontrowersje, chociaż nie kojarzę jakie ani dlaczego. Na pewno w przestrzeni plotkarskiej huczało od informacji, że artystka jest transseksualna. Obecnie nawet gdyby była, nie miałoby to znaczenia, ale wtedy polskie realia były inne. Kiedy w 2005 roku w polskiej telewizji został wyemitowany program o transseksualnej modelce Miriam, osoby z mojej klasy przez cały rok przezywały się nawzajem tym imieniem. Byłam wówczas w gimnazjum.
Artystka po wykonaniu For Life przeszła do finału, ale nie dlatego, iż wybrali ją telewidzowie. Awansowała dzięki dzikiej karcie od jurorów, którą podczas Eurowizji 2008 dawali jednemu artyście z każdego półfinału. Może właśnie to sprowadziło na nią hejt? No nie wiem, przecież na Eurowizję pojechała za sprawą głosów Polaków jako zwyciężczyni Piosenki dla Europy 2008.
Mniejsza o to. Moim zdaniem wypadła dziadowsko. Wyglądała jak ucieleśnienie stereotypu blachary: tlenione blond włosy, solara na maksa, zęby święcące się niczym latarnie nocą i kostium z cyrkoniami lub innymi błyskotkami. Jej układ taneczny zapierał dech w piersiach – zastanawiałam się, czy wnieśli ją na scenę i znieśli po występie, czy może jednak udało jej się ruszyć. Gee okazała się mieć zwyczajny głos, aczkolwiek śpiewała w porządku. Mniej więcej. Nie wiem. Nie? Chyba różnie. Jej piosenka przelała czarę goryczy: była piorunująco nudna, nijaka i sflaczała. Na jedyny plus Polski na Eurowizji 2008 zasłużyła scenografia, z oświetleniem włącznie.
| Rok | 2008 |
| Artysta | Isis Gee |
| Tytuł utworu | For Life |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 24 |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Piosenka dla Europy 2008
***
Eurowizja Polska 2009: Lidia Kopania – I Don’t Wanna Leave
Kiedy dowiedziałam się, że Polskę na Eurowizji 2009 ma reprezentować Lidia Kopania, nie byłam zachwycona. Nie wiedziałam, kto to jest ani dlaczego nie możemy wysłać kogoś rokującego lepiej, cenionego na rynku muzycznym. Z perspektywy czasu myślę, że nie był to drastyczny wybór. Co prawda nie wiem, z kim konkurowała w preselekcjach, jednak mam świadomość, kto reprezentował Polskę później.
Artystka wyglądała absolutnie bajecznie i wystąpiła na pięknie przygotowanej scenie (minimalizm, światło, kolorystyka, tancerze). Jej piosenka nie była eurowizyjnie trafiona, raczej zbyt smętna, wszelako pozaeurowizyjnie uważam ją za dobrą. Początkowo stwierdziłam, że Kopania śpiewa pięknie, niemniej dość szybko pojawiły się babole. Jeden za drugim. Z sekundy na sekundę dosłownie więdły mi uszy. Co tu się wydarzyło? Trafiłam na informację o chorobie gardła.
Znamienny jest fakt, iż na oficjalnym kanale youtube’owym Eurowizji można znaleźć występy Polski z lat 2008 i 2010, a z 2009 roku nie. Sądzę, że to artystka lub jej przedstawiciele poprosili o wycofanie klipu z kanału (czasem tak się robi, czasem zaś podmienia się klip np. na próbę generalną, jeśli artysta wypadł kiepsko). Próbne wystąpienie Kopani pozostało na kanale Eurowizji, chociaż też jest koszmarne.
| Rok | 2009 |
| Artysta | Lidia Kopania |
| Tytuł utworu | I Don’t Wanna Leave |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨/ 2 ☹ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Piosenka dla Europy 2009
***
Eurowizja Polska 2010: Marcin Mroziński – Legenda
Oto wystąpienie, którego przed przygotowaniami do niniejszego wpisu nie widziałam ani nie słyszałam. Nie słyszałam także piosenki Legenda. Całkiem prawdopodobne, iż w ogóle nigdy nie obcowałam z repertuarem Marcina Mrozińskiego, choć za to akurat ręki uciąć nie dam. Dzięki wszystkim wymienionym czynnikom wystąpienie stanowiło dla mnie czystą kartę.
Początek bardzo mnie zaskoczył. Po nieznanym mi artyście spodziewałam się jakiegoś plastikowego tandetnego badziewia rodem z widowiska Rafała. Kiedy jednak usłyszałam kobiecy chór, głęboki męski głos i melodię, musiałam sprawdzić, czy na pewno włączyłam właściwe nagranie. Śpiewanie po angielsku było kolejnym zaskoczeniem (choć wyszło gorzej niż początek i późniejsze części po polsku). Całokształt – z oprawą wizualną włącznie – przywiódł mi na myśl spektakl teatralny, coś w rodzaju sceny musicalu.
Wielka szkoda, że zdecydowali się na partie po angielsku, bo były zauważalnie gorsze od polskich i zdradzały niedociągnięcia wokalne zarówno Mrozińskiego, jak i towarzyszącej mu w śpiewie kobiety. Dodatkowo nie wiem, czy było to wystąpienie dobre na Eurowizję. Jako spektakl muzyczny w teatrze byłoby super (5-6/6), na międzynarodowej scenie jednak spodziewam się zobaczyć coś innego. W ramach wyjątku przyznaję cztery punkty, bo mimo wszystko bardzo mi się to podoba.
| Rok | 2010 |
| Artysta | Marcin Mroziński |
| Tytuł utworu | Legenda |
| Język utworu | polski, angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 4 ✓ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2010
***
Eurowizja Polska 2011: Magdalena Tul – Jestem
Ileż ja się nacierpiałam podczas przygotowania niniejszego wpisu! Musiałam słuchać artystów takich jak Magdalena Tul – wybranych przez publikę, choć jako naród tak bardzo lubimy oburzać się na wybory ekspertów – i na domiar złego odtwarzać nagrania po kilka razy, aby wychwycić wszystko, co warte odnotowania przed wystawieniem oceny.
Reprezentantka Polski w Eurowizji 2011 skatowała mnie wokalem, który powinien był czarować – w końcu należał do zawodowej piosenkarki – tymczasem rzucał klątwę wiecznego umęczenia. Cała reszta wydawała się spoko: kolorystyka, efekty świetlne, choreografia, kostiumy i prezentacja w nich. Było to całkiem przyjemne eurowizyjne show. Może nieco zbyt zachowawcze i bez pazura, ale patrzyło się miło. Poza tym lepsze to niż autopastisz wykonany przez The Jet Set podczas Eurowizji 2007.
Co do piosenki… sama nie wiem. Momenty nadawałyby się do recyklingu, jednakże większa część raczej powinna wylądować na wysypisku zapomnienia. W całokształcie był to bardzo zły wybór eurowizyjny. Przyjemne dla oka dziewczyny nie przykryją byle jakiej piosenki i kiepskiego wykonania.
| Rok | 2011 |
| Artysta | Magdalena Tul |
| Tytuł utworu | Jestem |
| Język utworu | polski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨/ 2 ☹ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2011
***
Eurowizja Polska 2012: brak polskiej reprezentacji
W 2012 roku Polska nie wystąpiła na Eurowizji. Powód wyjaśniłam w sekcji: Występy Polski na Eurowizji: lata 1994-2025, ale nie każdego roku!
***
Eurowizja Polska 2013: brak polskiej reprezentacji
W 2013 roku Polska nie wystąpiła na Eurowizji. Powód wyjaśniłam w sekcji: Występy Polski na Eurowizji: lata 1994-2025, ale nie każdego roku!
***
Eurowizja Polska 2014: Donatan i Cleo – My Słowianie – We Are Slavic
Trzecia Eurowizja i trzeci z występów Polski na Eurowizji, które pamiętam szczególnie dobrze. Bardzo lubiłam ten utwór – dalej lubię, zresztą podoba mi się cała płyta – i cieszyłam się, że został wytypowany do konkursu w 2014 roku. Na scenie pojawiły się motywy dopasowane do piosenki i odpowiadające teledyskowi, a wręcz pochodzące z niego, np. dziewczyna ubijająca masło (choć ku rozpaczy fanów Luxurii Astaroth, obecnie Zusje, ona akurat nie towarzyszyła Cleo na Eurowizji).
Całokształt wypadł znacznie gorzej, niż byłam gotowa wówczas przyznać. Okazało się bowiem, że Cleo na żywo nie brzmi tak dobrze jak po wyczyszczeniu wokalu w postprodukcji, a podmiana części języka polskiego na angielsku wypadła tak sobie (chociaż przyznaję, iż eurowizyjnie był to dobry zabieg). I tak kibicowałam Polsce w związku z odważnym wyborem artystów.
Dziś odczuwam lekki cringe, gdy na to patrzę, lecz nadal doceniam niekonwencjonalny występ Polski na Eurowizji 2014. Poza tym obecnie zauważam to, co podczas oglądania Eurowizji 2014 powiedziała mi mama, mianowicie że Cleo na scenie nie potrafiła się ruszać. Śpiewała o tym, że my, Słowianki, wiemy, jak użyć mowy ciała oraz wiemy, jak poruszać tym, co mama w genach dała, podczas gdy sama nie umiała seksownie kołysać biodrami, nie mówiąc już o innych ruchach.
I jeszcze uwaga na marginesie: nie lubię słuchać Cleo poza twórczością stworzoną z Donatanem, bo wokalnie przypomina mi Okupnik.
| Rok | 2014 |
| Artysta | Donatan i Cleo |
| Tytuł utworu | My Słowianie – We Are Slavic |
| Język utworu | polski, angielski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak |
| Miejsce | 14 |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ/4 ✓ |
***
Eurowizja Polska 2015: Monika Kuszyńska – In the Name of Love
Nie oglądałam Eurowizji 2015 ani nie znam Moniki Kuszyńskiej. Kiedy widzę nieznane mi imię i nazwisko w rubryce z polskim reprezentantem, przechodzi mnie zgroza. Kogóż to pysznego wysłaliśmy na pożarcie telewidzom z całej Europy tym razem? A jednak w przypadku tej artystki byłam w błędzie. Mniej więcej.
Kuszyńska nie miała może wybitnych umiejętności wokalnych ani wyrazistego głosu, ale wypadła całkiem przyzwoicie. Momentami fałszowała bądź śpiewała w sposób, który niesłusznie określam fałszem, niemniej dało się to znieść. Ubrana była ładnie, schludnie, aczkolwiek lepsza byłaby biała sukienka bez wzorów. Tło występu prezentowało się tak sobie, fiolet pasował jak pięść do oka. Może faktycznie scena odzwierciedlała kolor oka po spotkaniu z pięścią. Najgorszym elementem wystąpienia okazała się piosenka. Bardziej nijakiej, przeciętnej, żadnej, nudnej i usypiającej wybrać się nie dało.
Być może dopatruję się podstępu tam, gdzie go nie ma, ale skoro w innych latach tak samo przeciętne wystąpienia nie docierały do finału, moim zdaniem Kuszyńska, jej wykonanie In the Name of Love i cały występ dostały awans wyłącznie dlatego, że artystka siedziała w wózku inwalidzkim w związku z wypadkiem, którego doświadczyła niemal dekadę wcześniej.
| Rok | 2015 |
| Artysta | Monika Kuszyńska |
| Tytuł utworu | In the Name of Love |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | tak |
| Miejsce | 23 |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ |
***
Eurowizja Polska 2016: Michał Szpak – Color of Your Life
Trudno mi uwierzyć, że Michał Szpak reprezentował Polskę w Eurowizji niemal dekadę temu. Jak ten czas szybko… okej, wiem, gadam jak dziad. Co do jego udziału, przedstawię wam teorię spiskową mojego autorstwa, a potem przejdę do omawiania walorów występu jak gdyby nigdy nic. Kiedy ją wygłaszam, brzmi wyjątkowo kuriozalnie, lecz jestem do niej przywiązana, więc dajcie mi chwilę. A zatem…
Szpak nie pojechał na Eurowizję z powodu talentu. A przynajmniej to nie talent – którego odmówić mu nie można! – stanowił główny powód. Gdyby tak było, mógł zostać wybrany o wiele wcześniej. Drugie miejsce w X Factorze zajął już w 2011 roku. Był rewelacyjny i bardzo mu kibicowałam (choć bardziej Gienkowi Losce, skądinąd z Wrocławia). Drogę do Eurowizji utorowała mu dopiero… wygrana Conchity Wurst w 2014 roku. Jest do niej podobny fizycznie i nawet ubiera się niekonwencjonalnie, dla niektórych kontrowersyjnie (chociaż akurat na Eurowizję ubrał się zachowawczo). Jestem głęboko przekonana, że Polska – z zapłonem spóźnionym o dwa lata – chciała powielić sukces Austrii. Co oczywiście nie ma sensu, ale czy niektóre inne eurowizyjne wybory miały więcej sensu?
No dobrze, skoro teorię spiskową mamy już z głowy, jedziemy z występem. Szpak wyglądał zjawiskowo i śpiewał jak to ma w zwyczaju, czyli fantastycznie. Jego głos niósł się po sali i czarował. Scenografia była minimalistyczna, oparta przede wszystkim na klimatycznych efektach świetlnych, by nie odciągać uwagi od wokalu i artyzmu wystąpienia. Żałuję jedynie tego, że nie wybrano lepszej piosenki. Ta z pewnością pozwoliła Szpakowi pokazać moc jego głosu, jednak sama w sobie nie zapadała w pamięć. Poza tym podejrzewam, że artysta nawet z totalnego gniota zrobiłby coś wyjątkowego, gdyby tylko pozwolono mu na autorską interpretację. Dlatego: Szpak i scenografia bingo, utwór koniecznie do wymiany.
| Rok | 2016 |
| Artysta | Michał Szpak |
| Tytuł utworu | Color of Your Life |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 8 |
| Moja ocena (1-6) | 5 ✿ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2016
***
Eurowizja Polska 2017: Kasia Moś – Flashlight
Takie kompozycje wizualne lubię najbardziej: minimalizm, czarno-granatowa kolorystyka, gwiezdne wizualizacje i efekty świetlne, ewentualnie dodatkowe efekty w postaci mgły czy wiatru. Bardzo podoba mi się również wygląd Kasi Moś. Miała ładną białą kreację – nieco bandażową, ale i tak elegancką, z ciekawym asymetrycznym krojem. Świetnie uczesali jej włosy i zrobili atrakcyjny makijaż. Wyglądała delikatnie, ale nie nijako. Schludnie, ale nie nudno. Z klasą.
Kolejnymi atutami były głos i umiejętności wokalne, co teoretycznie najważniejsze na Eurowizji (okej, równie ważne co jakość samej piosenki). Niepotrzebnie czułam obawę przed włączeniem konkursowego nagrania kogoś, kogo nie znam – Moś okazała się świetna! Miała w głosie moc i pazur. Na szczęście dostała lub wybrała porządną piosenkę, również charakterną. Podkład przypadł mi do gustu. Odnotowałam w nim elementy melodii do złudzenia przypominającej główny motyw z serii horrorów Piła.
Całokształt wyróżnił się na tle wielu złych lub co najmniej mdłych polskich występów. Chociaż artystycznie wykonanie nie było lepsze od tego, które rok wcześniej zaprezentował Szpak, przemówiło do mnie bardziej (ale dopiero teraz; jak się okazało, pisałam już o nim w zestawieniu eurowizyjnym z 2017 roku i wówczas trafiło do kategorii Występy do bólu przeciętne i nudne; całkiem możliwe, że inaczej wypada na tle zróżnicowanych występów eurowizyjnych, a inaczej na tle polskich propozycji). Myślę, że z uwagi na znacznie lepszą jakość utworu, czego bardzo brakowało mi w przypadku występu Szpaka.
| Rok | 2017 |
| Artysta | Kasia Moś |
| Tytuł utworu | Flashlight |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 22 |
| Moja ocena (1-6) | 5 ✿ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2017
Polecam: Eurowizja 2017 – najlepsi i najgorsi wykonawcy
***
Eurowizja Polska 2018: Gromee feat. Lukas Meijer – Light Me Up
Jeśli czytacie publikację od deski do deski, wiecie już pewnie, że scenografia przypadła mi do gustu. Światła, kolory, dużo czerni i granatu – sztos! Wokalista niestety okazał się okrutnie fałszować lub po prostu śpiewać w okropny sposób (ale i tak z elementami fałszu; nie dam sobie wmówić, że nie!), co poważnie mnie zmartwiło, bo miałam nadzieję na porządne widowisko.
Piosenkę odebrałam ambiwalentnie. Podkład był bardzo przyjemny, zwłaszcza piszczące elektroniczne wstawki (nie wiem, jak to nazwać). Natomiast refren rujnował wszystko – był beznadziejny. Chyba miał zapadać w pamięć, ale rozczarowywał mdłością. Ostatecznie jedyne, co mogę bezwarunkowo pochwalić, to scenografia. Podkład nadaje się do lekkich poprawek i ponownego wykorzystania, bo ogólnie był w porządku. Wokalista do absolutnej wymiany. Cóż to w ogóle za pomysł, żeby kogoś o takim… warsztacie brać do reprezentowania Polski na Eurowizji.
| Rok | 2018 |
| Artysta | Gromee feat. Lukas Meijer |
| Tytuł utworu | Light Me Up |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 2 ☹ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Krajowe Eliminacje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2018
Polecam: Eurowizja 2018 #allaboard – najlepsze i najgorsze wykonania
***
Eurowizja Polska 2019: Tulia – Fire of Love (Pali się)
Występ, który odbiorcom bardzo się nie spodobał. Wyrazili to na różne sposoby, m.in. poprzez głosowanie (precyzyjnie: brak oddania dostatecznej liczby głosów na Polskę, w związku z czym nie dostaliśmy się do finału) i ocenianie klipu na kanale Eurowizji na YouTubie (w maju 2025 roku są trzydzieści cztery tysiące łapek w górę i aż szesnaście tysięcy łapek w dół). Kompletnie nie rozumiem, ponieważ dziewczyny zaprezentowały się bezbłędnie.
Mało tego, całe wystąpienie było rewelacyjne. Podkład, wokale, światła, kolorystyka, kostiumy, miejsca na scenie, tekst, klimat. Przede wszystkim klimat! Może to on zawinił? Może gatunek muzyczny nie przypadł do gustu telewidzom? Gdybym miała się do czegoś przyczepić, pozbyłabym się wizualizacji jap na ekranie za artystkami, ale to tyle. Cała reszta była bezapelacyjne genialna. To moje prywatnie ulubione wystąpienie Polski na Eurowizji ever i trudno będzie je pobić.
| Rok | 2019 |
| Artysta | Tulia |
| Tytuł utworu | Fire of Love (Pali się) |
| Język utworu | polski, angielski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 6 ❤︎ |
Polecam: Eurowizja 2019 Dare to Dream – najlepsze i najgorsze wykonania
***
Eurowizja Polska 2020: Alicja Szemplińska – Empires (konkurs odwołany)
Eurowizja 2020 została odwołana ze względu na pandemię. Byłoby sprawiedliwie, gdyby wybrana przez telewidzów Alicja Szemplińska została automatycznie przepisana na Eurowizję 2021. Tak się jednak nie stało, a Polskę w Eurowizji pojechał reprezentować wybrany wewnętrznie przez ekspertów wytypowanych przez TVP Rafał. Aby zatem oddać Szemplińskiej choć odrobinę sprawiedliwości, potraktuję ją tak, jakby w konkursie wystąpiła – opiszę i ocenię na wzór pozostałych reprezentantów (posługując się nagraniem z finału polskich preselekcji).
Artystka okazała się niepozorną młodą dziewczyną z mocnym głosem. Chociaż nie ustrzegła się fałszu, śpiewała ładnie i nieprzeciętnie, korzystając z różnych tonacji i ozdobników. Dostała lub wybrała dobrą piosenkę, która nadawała się na Eurowizję: nastrojową, z intensywnymi momentami, które dodawały jej pazura. Utwór miał też przyjemny podkład z melodyjnym, chwytającym za serce wstępem na wiolonczeli. Początek nastawiał słuchacza na opowieść pełną smutku i refleksji, co kontynuowały tekst i wokal. Całokształt wymagał poprawek, ale niedużych. Zakładając, że Szemplińska miała czas i motywację, by poprawić niedociągnięcia, wystawiam piątkę.
| Rok | 2020 |
| Artysta | Alicja Szemplińska |
| Tytuł utworu | Empires |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | konkurs odwołany |
| Miejsce | konkurs odwołany |
| Moja ocena (1-6) | 5 ✿ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Szansa na sukces. Eurowizja 2020
***
Eurowizja Polska 2021: Rafał – The Ride
Cóż ja, biedny nieborak, mogę napisać o tym arcydziele? Niewątpliwie jest to najlepsze wystąpienie nie tylko Polski na Eurowizji 2021, ale także w ogóle kogokolwiek na którejkolwiek Eurowizji. Ku zgrozie dotychczasowych zwycięzców Rafał wykazał się niesamowitym talentem wokalnym połączonym z godnymi odnotowania umiejętnościami, które wypracował już będąc płodem i słuchając programu Disco Relax przez miękkie, przepuszczające dźwięki ścianki macicy (natural born talent!).
Na uwagę zasłużył również jego głos, który jest wyrazisty i oryginalny, z jednej strony podobny do głosu Czesława Niemena, z drugiej jednak znacznie od niego lepszy. Podczas Eurowizji doskonale komponował się z nietuzinkowym utworem, który choć nadal może być uznawany za względnie młody, ze względu na kunszt przeszedł do kanonu polskiej muzyki i zyskał miano kultowego.
Wysoką jakość wystąpienia Rafała podkreślają także elementy wizualne, takie jak elegancki zaczes artysty czy też niebanalne elementy choreografii, m.in. subtelny, acz ponętny twerking Rafała w 1:43. Aż dziw, że w 2021 roku Polska nie wygrała Eurowizji!
| Rok | 2021 |
| Artysta | Rafał |
| Tytuł utworu | The Ride |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨ |
Polecam: Eurowizja 2021 – konkurs piosenki w Rotterdamie
***
Eurowizja Polska 2022: Ochman – River
Jeden z najlepszych występów Polski na Eurowizji, tym razem naprawdę. Bajecznie piękna, niosąca moc emocji, poruszająca do głębi piosenka. Hipnotyzujący głos porywający w podróż, oparty jednocześnie na talencie i wypracowanych umiejętnościach. Do tego niekwestionowanie najlepsza scenografia wśród wszystkich polskich występów na Eurowizji, a także jedna z najlepszych ogółem. Kolorystyka, nastrój, przyjemność dla uszu i umysłu – wszystko się zgadza. I jeszcze ci tancerze. Niby nic, a jednak jak najbardziej trzeba podkreślić cudowne stroje, które ukrywają ich jako ludzi i przemieniają w postacie stworzone z czystego tańca (który też jest dobry, stanowi nienarzucające się uzupełnienie muzyki).
A z minusów? Kiczowata woda na ekranie widzów jako efekt specjalny, zupełnie niepotrzebna, odciągająca od jakości i artyzmu występu. Ponadto niektóre elementy śpiewu nadawały się do poprawki. Ode mnie w całokształcie sześć punktów, acz z małym minusem. Skoro w eurowizyjnym systemie ocen Polska uzyskała dopiero dwunaste miejsce z takim występem, nie wiem, co mielibyśmy zrobić, aby kiedykolwiek wygrać.
| Rok | 2022 |
| Artysta | Ochman |
| Tytuł utworu | River |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 12 |
| Moja ocena (1-6) | 6 ❤︎ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Tu bije serce Europy! Wybieramy hit na Eurowizję!
Polecam: Eurowizja 2022 – konkurs piosenki w Turynie
***
Eurowizja Polska 2023: Blanka – Solo
Przed przystąpieniem do stworzenia niniejszego zestawienia nie znałam wszystkich występów Polski na Eurowizji. Kiedy więc ktoś pytał o mnie o najgorsze wystąpienie naszego kraju, sięgałam pamięcią tylko do konkursów z ostatnich lat i pojedynczych starszych. Odpowiadałam: Eurowizja 2023 i Blanka z utworem Solo, co mogło być głęboko niesprawiedliwe i krzywdzące. Teraz na szczęście zapoznałam się z całym archiwum polskiego przeglądu eurowizyjnego i wiem już, że najgorszym wystąpieniem tak naprawdę jest Eurowizja 2023 i Blanka z utworem Solo.
Ten wyrób pseudomuzyczny nie tylko jakością nie odbiega od The Ride Rafała, ale także niesie poważne zagrożenie zainstalowania się w głowie na długie godziny lub dni. Wszystko z uwagi na głupawy refren, w którym wielokrotnie powtarzane jest tytułowe słowo. A to i tak nie wszystkie wady wystąpienia Polski na Eurowizji 2023! W dalszej kolejności drażnił mnie głos Blanki, sposób wypowiadania przez nią słów po angielsku i (mizerny) poziom umiejętności wokalnych. Skrzeczała i piszczała, robiąc do tego pseudourocze minki, wskazujące na to, iż sądziła, że jest taaaka słodka, fajna i zabawna (widać to również w jej teledyskach wydawanych w podobnym czasie do Solo, szczególnie zaś w samym Solo, gdzie wystąpiła sama i robiła pozy oraz miny, które absolutnie nie mają sensu i wyglądają żałośnie). Nie tak dawno poznałam określenie pick me girl, które stanowi definicję tej dziewczyny.
Gwoździem do trumny Blanki i Solo jest niepokojące podobieństwo utworu do hitu Solo zespołu Clean Bandit i Demi Lovato, który uwielbiam. Tematyka, vibe, tytuł, refren. Przypadek? Nie sądzę.
| Rok | 2023 |
| Artysta | Blanka |
| Tytuł utworu | Solo |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 19 |
| Moja ocena (1-6) | 1 ♨ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Tu bije serce Europy! Wybieramy hit na Eurowizję!
Polecam: Eurowizja 2023 – konkurs piosenki w Liverpoolu
***
Eurowizja Polska 2024: Luna – The Tower
Znów, jak w przypadku wystąpienia zespołu Tulia, pobawię się w adwokata. Oczywiście tym razem nie będę się upierać, że artystka zaśpiewała bajecznie, a nawet dobrze. Zaśpiewała tak sobie, głos jej się łamał, nie dawała rady wyciągnąć wielu kwestii. Podobno miała zapalenie krtani, co jest całkiem wiarygodnym wytłumaczeniem, bo kiedy puściłam sobie jej nagranie z kanału ELLE Polska na YouTubie, oczarowała mnie. Luna potrafi śpiewać cudownie, leciutko, melodyjnie. Brzmi wówczas jak magiczny dzwoneczek z bajki. Przywodzi mi na myśl Aurorę. Słuchałam tego nagrania jeszcze przed Eurowizją, więc w trakcie konkursu miałam wobec niej spore pokłady wyrozumiałości, czego zabrakło polskim komentatorom.
Do piosenki także nie mogę się przyczepić, podoba mi się. Nie słucham jej poza Eurowizją – nie jest w moim klimacie – niemniej na konkurs i do radia wydaje się niezła. Scenografia była niedopracowana, fakt, np. Luna nie trafiła w wizualizację konia, chyba że miało to tak wyglądać. W ogóle aspekty wizualne występu bym poprawiła (ekhm, całkiem zmieniła), ale to tyle z rzeczy, które w moich oczach były naprawdę godne skrytykowania. Z wyłączeniem kostiumów – artystka i tancerze wyglądali super. Zwłaszcza tancerze, mam słabość do postaci bez twarzy. Również świetnie tańczyli.
Wracając do głosu Luny, słychać było, że nie miała w pełni sprawnego gardła. Ewentualnie dostała lub wybrała piosenkę kompletnie niedopasowaną do swoich możliwości wokalnych – taką obserwację przyniosło mi przejrzenie występów pozaeurowizyjnych, podczas których też nie szło jej najlepiej. No cóż, szkoda. Może kiedyś dostanie drugą szansę.
| Rok | 2024 |
| Artysta | Luna |
| Tytuł utworu | The Tower |
| Język utworu | angielski |
| Sposób wyboru | komisja ekspertów z powołania TVP |
| Finał | nie |
| Miejsce | – |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ |
Polecam: Eurowizja 2024 – konkurs piosenki w Malmö
***
Eurowizja Polska 2025: Justyna Steczkowska – Gaja
Tym razem sytuacja wyglądała odwrotnie niż w przypadku Luny. Cała Polska zachwycała się (ponownym) wyborem Justyny Steczkowskiej na Eurowizję i piosenką Gaja, którą miała reprezentować nas w 2025 roku. Zupełnie nie wiedziałam, o co ten cały szum. Steczkowska śpiewa dziś znacznie gorzej niż dawniej, albo nieprzyjemnie brzmi akurat w tym utworze, sam utwór zaś jest nijaki.
Podczas oglądania występu Polski w Eurowizji 2025 nie zmieniłam zdania. Byłam zdumiona nudą i przeciętnością naszego wyboru. Wystąpienie miało znamiona porządnego show, to prawda. Podobały mi się kolorystyka, efekty świetlne, wybrane wizualizacje, mgła, podnoszenie na linach, kostiumy, energia, klimat. Jednak głos artystki brzmiał albo jak rasowy fałsz, albo po prostu jak coś okropnego i nieprzyjemnego do słuchania. Piosenka wydawała się pozować na arcydzieło, w rzeczywistości zaś nie urywała – nawet włosa!
Choreografia również do mnie nie przemówiła, chociaż przyznaję, iż pasowała do utworu i przez to stanowiła element klimatu, więc nie zmieniłabym jej, nawet gdybym mogła. Ewentualnie poprosiłabym specjalistę, żeby poprawił ją bez usuwania pierwotnej energii. Całość jest dobra jako widowisko, ale średnia lub wręcz kijowa jako utwór artystyczny.
| Rok | 2025 |
| Artysta | Justyna Steczkowska |
| Tytuł utworu | Gaja |
| Język utworu | polski, angielski, staro-cerkiewno-słowiański |
| Sposób wyboru* | publiczne eliminacje poprzez głosowanie |
| Finał | tak |
| Miejsce | 14 |
| Moja ocena (1-6) | 3 ꚰ/4 ✓ |
* Wybór reprezentanta Polski na Eurowizję poprzez: Wielki Finał Polskich Kwalifikacji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2025
Polecam: Eurowizja 2025 – konkurs piosenki w Bazylei
Polska na Eurowizji – podsumowanie
Po zagłębieniu się we wszystkie występy Polski na Eurowizji z całą pewnością stwierdzam, że polska Eurowizja to coś nieco innego niż ogólna Eurowizja. Zaprezentowane tutaj utwory, wykonania i wystąpienia starałam się oceniać ogólnie eurowizyjnie, ale sądzę, że nie ustrzegłam się przed porównywaniem ich przede wszystkim do siebie nawzajem.
Szczególną zagwozdkę miałam przy występie Polski w Eurowizji 2017, kiedy to Kasia Moś pojawiła się na scenie z piosenką Flashlight. W recenzji Eurowizji 2017 wrzuciłam ją do worka średniaków. Oczywiście może być tak, że z biegiem czasu zmieniłam zdanie albo wówczas poświęciłam jej za mało uwagi i niesłusznie oceniłam całokształt tak nisko. Może być jednak i tak, że faktycznie na tle innych krajów wypadła przeciętnie, za to na tle polskich wystąpień bardzo dobrze (tym razem dostała ode mnie piątkę).
Na koniec parę luźnych stwierdzeń podsumowujących:
♪ Najlepszy występ pod względem artystycznym Polska na Eurowizji dała tuż po wstąpieniu do EBU, czyli w 1994 roku, kiedy Edyta Górniak reprezentowała nas utworem To nie ja!. Wokalnie i technicznie był to najlepszy występ. Żaden się do niego nawet nie zbliżył.
♪ Najlepszy występ pod względem show, wrażenia na publiczności i zapisania się w pamięci odbiorców Polska na Eurowizji dała w 2003 roku, kiedy Ich Troje zaśpiewało numer Keine Grenzen – Żadnych granic. Było to przełomowe, zjawiskowe i wykonane ze splendorem, jakiego nie mieliśmy na żadnym z wcześniejszych konkursów eurowizyjnych.
♪ Najodważniej i najbardziej ryzykownie, co jednak oceniam pozytywnie, Polska na Eurowizji zaprezentowała się w 2014 roku. Wtedy to na wielkiej scenie mogliśmy podziwiać utwór My Słowianie – We Are Slavic z repertuaru Donatana i Cleo. Nieironicznie myślę, że w przyszłości moglibyśmy wysłać na Eurowizję Okiego (wyobraźcie sobie Agenta 47 na eurowizyjnej scenie!).
♪ W moim prywatnym rankingu Polska na Eurowizji miała pierwsze miejsce w 2019 roku, kiedy Tulia zagrała i zaśpiewała Fire of Love (Pali się). Nieco dalej, na drugim miejscu, uplasował się Ochman z River (Eurowizja Polska 2022).
♪ Pierwsze miejsce w kategorii Kloca Absolutnego zdobywa Polska w Eurowizji 2023, czyli Blanka z wyrobem pseudomuzycznym Solo. Po piętach depcze jej Polska w Eurowizji 2005 z Ivanem i Delfinem wykonującymi Czarną dziewczynę, ale jednak dziewczyna dzielnie ich wyprzedza. Wszystko dlatego, że duet panów był tandetny w sposób oczywisty, a Blanka w sposób irytujący utrzymywała, że jej wystąpienie było super, ponadto jest wciskana telewidzom jako młoda zdolna artystka po dziś dzień.
♪ I wreszcie pragnę wyróżnić występ sprawiający największą przykrość w związku z Eurowizją. Kto z Polski zasłużył na to miejsce? Alicja Szemplińska z utworem Empires, która nie reprezentowała Polski na Eurowizji 2020 ze względu na pandemię, a rok później została bezczelnie zastąpiona Rafałem wybranym przez komisję powołaną przez TVP. Wokalnie i piosenką miała szanse podbić serca widzów międzynarodowego konkursu, no ale cóż.

Polska w Eurowizji po 2025 roku
Tego typu publikacje, choć dają mi ogrom radości, zajmują dużo czasu. Jeśli dobrze się bawiłeś, czytając moje opinie na temat występów Polski na Eurowizji, doceń moją pracę. Jeżeli dowiedziałeś się czegoś interesującego bądź niniejszy wpis do czegoś Ci się przyda, doceń moją pracę. I wreszcie jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści w przyszłości, doceń moją pracę.
Otrzymane kawy pozwolą mi rozbudowywać zestawienie występów Polski na Eurowizji w przyszłości, więc jeżeli chcesz, by ten tasiemiec się ciągnął się w nieskończoność, doceń moją pracę. Dzięki :)
