Sąsiad DJ prezentuje: polskie gnioty rapowe i klubowe, które porywają

Hejka, kochani! Pamiętacie jeszcze sąsiada DJ-a, waszego niegdysiejszego ulubionego samca alfa, beta, sigma… Co? Ach, nie, beta nie. Wszystko, tylko nie beta! (Sąsiad tak się wydarł, że usłyszałam go zza ściany). Wracając do tematu, pamiętacie? On bowiem pamięta was doskonale. Specjalnie dla was przygotował tegoroczną składankę gorrrących hitów, na które składają się polskie rapsy z najwyższej półki oraz sporadyczne klubowe perełki. Co prawda trochę inaczej oceniamy ich jakość – mnie od słyszanej zza ściany po raz dziesiąty tego samego dnia piosenki drętwieje ludzka przyzwoitość – ale kto bogatemu sąsiadowi zabroni puszczać tego, co lubi? (Doprecyzowując: bogatego w plany marzenia wakacyjne, bo w finansach i sąsiedzkiej taktowności ewidentnie ma braki).

Chciałabym jeszcze z wami popisać, niestety sąsiad po raz kolejny wali w ścianę młotkiem i podgłaśnia wybrane na dziś hity, upominając mnie, że czas zacząć prezentację. Oddaję więc pole do popisu sąsiadowi DJ-owi. Najlepiej zrobicie, jeśli wy także nie będziecie dłużej walczyć ze swoim przeznaczeniem, przekręcicie gałkę wieży maksymalnie w prawo i klikniecie play.

Kizo – DISNEY (prod. Sergiusz & Leśny)

Tandetny tekst? Generyczna piosenka? Totalny brak umiejętności wokalnych, nawet w tak łatwej do ogarnięcia wokalnie muzyce jak rap? Nope, takie terminy w słowniku sąsiada DJ-a nie występują. Liczą się esencjonalnie wakacyjny klimat, łatwe do zapamiętania słowa w refrenie i opowieść o życiu, jakie chciałby prowadzić sam sąsiad. (I jakie udaje, że prowadzi, ale ciii).

Ach, byłabym zapomniała – na szczęście sąsiad uprzejmie mi przypomniał, ponownie zapodając tłuczkiem w ścianę; skądinąd ciekawe, czy tynk pod tapetami w jego mieszkaniu jest uklepany niczym schabowe – istotną rolę odgrywa również teledysk, a właściwie żeńska część bohaterów. Tak naprawdę sąsiad ma tylko jedno zastrzeżenie do utworu Disney popularnego polskiego rapera Kizo. Cytując: w 2:13 powinno być klepane, co to ma być takie udawanie????!!!!!111!!!1!1!11!!1

***

MAESTRO & ENDRIU – W KLAPKACH

Co prawa o klapkach Nike’a sąsiad DJ może tylko pomarzyć – najbliżej posiadania ich był podczas robienia zakupów bieliźnianych i obuwniczych w lumpeksie, kiedy to podniecony upolował całkiem nowiutką parę, jednak po dotarciu do domu zorientował się, że to nie Nike, a Najk – ale nie ma nic przeciwko słuchaniu o nich. Podobno jest to jedna z metod manifestacji.

Tym bardziej nie ma nic przeciwko zmuszaniu bliższych i dalszych sąsiadów do słuchania utworu W klapkach razem z nim. W piosence ceni przede wszystkim wysublimowany, acz łatwy do zapamiętania tekst, w teledysku zaś przyjemnie polskie połączenie klapków ze skarpetami. Na dodatek czerwonych, mmm! Najczęściej podczas słuchania utworu tańcuje na balkonie w slipach ze wspomnianego lumpeksu oraz klapkach z Lidla – budżetowych odpowiednikach klapków Nike’a.

***

MASNY BEN – NANANENE

Nie każdy wie, że z sąsiada DJ-a to taki trochę poeta, który nierzadko gdy usłyszy nastrojową piosenkę, wzruszy się i uroni łzę. Lubi na swój sposób interpretować filozoficzne zwroty i odnosić je do swojego życia. Właśnie z tego powodu polubił… ba! pokochał utwór Nananene, którego tytuł oddaje… no, coś tam oddaje (sąsiad nie zdradził, przepraszam za brak propozycji interpretacyjnej).

Ponadto w tekście piosenki jest wszystko, co sąsiad lubi, a raczej co myśli, że by lubił, gdyby miał okazję i pieniądze, żeby spróbować. Podoba mu się również czerwona kominiarka Masnego Bena, gdyż pasuje do czerwonych klapków z poprzedniego utworu.

***

SKOLIM – Wyglądasz Idealnie

Powiedzieć, że sąsiad DJ dałby wszystko, aby pojawić się na miejscu Skolima, to nie jak nie powiedzieć niczego. (Warto jednak przypomnieć, że sąsiad nie posiada zbyt wielu realnie swoich rzeczy, jako iż finansowo i materialnie żeruje na bliskich osobach, toteż niewiele musiałby poświęcić dla takiego zaszczytu. O podjęciu pracy nie chce nawet słyszeć, wszak przez to miałby mniej czasu na DJ-owanie).

Choć pozuje na osiedlowego fifarafę, w rzeczywistości przez całe życie nie poderwał nawet ułamka kobiety. Zapewne dlatego namiętnie, raz za razem puszcza piosenkę Wyglądasz Idealnie i tak się oddaje podziwianiu teledysku, że zapomina tańczyć, choć nadal ma na stopach klapki z Lidla. (Przynajmniej przez chwilę mam spokój od dźwięku mlaskania spoconych gumiaków za 24,99 zł).

***

Young Leosia – Jungle Girl feat. Żabson

Utwór Jungle Girl Young Leosi i Żabsona jest szczególną pozycją w zestawieniu letnich ulubieńców muzycznych sąsiada DJ-a. A raczej nie tyle utwór, co teledysk. Z jednej strony pachnie mu nostalgią i przypomina zeszłe wakacje, podczas których prawie poderwał żywą kobietę. (Nieprawda, po prostu jakaś nieznajoma zapytała go o drogę do Biedronki, czego zresztą prędko pożałowała).

Z drugiej strony jednak przywodzi mu na myśl – i to na jego nieszczęście jest mało przyjemne skojarzenie – niechlubne wydarzenie z lipca, również zeszłego roku, kiedy to zainspirowany teledyskiem nadmuchał w dużym pokoju basen dla dzieci i chciał się w nim pluskać niczym urocza różowowłosa panienka z klipu, niemniej nie zorientował się, że z lewego klapka wystaje zszywasz, którym próbował zszyć odpadającą podeszwę z górą buta. Basen pękł i tak oto nieszczęśnik musiał zapłacić odszkodowanie sąsiadowi mieszkającemu piętro niżej. Oczywiście z pieniędzy pożyczonych wziętych od ciotki.

***

bambi – IRL

Jeżeli sądzicie, że macie w swoim otoczeniu największego miłośnika słodyczy na świecie, sąsiad DJ pręży dumnie pierś i mówi: hold my double chocolate-marshmallow shake! W rzeczywistości to właśnie on zasługuje na tytuł wszechkonesera łakoci, niestety głównie pod postacią młodych dziewczyn o słodkiej aparycji. Do pierwszego utworu Bambi we współpracy z Young Leosią wraca często i chętnie, szczycąc się, iż jest ewenementem na skalę światową w zakresie odporności na cukrzycę.

***

Chivas – Gabbana (Prod. Chivas)

Mimo iż każdy normalny na umyśle człowiek podziwia Chivasa za ostatnie albumy, których styl znacząco odbiega od… cóż, wątpliwych artystycznie początków, sąsiad DJ ma zgoła odmienne zdanie. On za złoty okres tego muzyka uważa czas wydawania w GlobalHertz.

Szczególnie upodobał sobie dwa utwory, z których pierwszym jest właśnie Gabbana. Sąsiad także chciałby mieć dolce – do dziś nie może się pogodzić z faktem, że choć dostaje pieniądze na życie od ciotki, niestety nie jest to wymarzona ciotka z Ameryki – natomiast rzeczy z logo Dolce & Gabbana dobrze wyglądały według niego w zestawieniu z klapkami Nike’a. Oczywiście gdyby którekolwiek posiadał.

***

Chivas – Doritos

Ale to jeszcze nie koniec kontemplacji wysokiej jakości utworów Chivasa z lat wstecz! Drugim ulubionym hitem sąsiada DJ-a jest Doritos, jako że mężczyzna nie ogranicza się do słodyczy – słone przekąski też chętnie chrupnie, zwłaszcza gdy ciotka przez pomyłkę da mu dodatkowy banknot. (Lub sam go przez pomyłkę weźmie, a potem jakoś tak zapomni oddać).

Jak na obeznanego w tych tematach człowieka przystało, sąsiad rozumie także drugie znaczenie tytułu piosenki. Co prawda nie ma w tym zakresie żadnego doświadczenia, a przynajmniej praktycznego, niemniej podczas słuchania cieszy się jak głupi do sera. Nie raz też puści oko do przechodzącej akurat pod jego balkonem kobiety. Nic dziwnego, że nasz blok odnotowuje obecnie największy współczynnik damskich przyspieszeń w kilkudziesięcioletniej historii całego osiedla.

***

SENTINO X NITRO X MASNY BEN – TRÓJKĄT BERMUDZKI

Skoro już o trójkątach mowa, w kolekcji hitów sąsiada DJ-a za żadne skarby świata nie mogłoby zabraknąć najważniejszego: Bermudzkiego. Ten wysokiej jakości utwór rapowy rozpoczyna artysta o niewątpliwym talencie wokalnym, czyli znany z dżentelmeńskiego podejścia do kobiet i ludzi ogółem Nitro.

Jednak sąsiad słucha piosenki w pętli nie tylko z uwagi na Nitra. Przemawia do niego również refren, którego drugi wers – jak każe mi zaznaczyć i podkreślić sąsiad – bynajmniej, wcale i pod żadnym pozorem nie dotyczy jego. Mam powody, by sądzić, że wylewanie wódki na dupki też mu nie grozi, ale cóż ja tam wiem? Jestem tylko zwykłą sąsiadką.

***

Young Multi x Żabson x Bedoes – JAK ŻUL (AI COVER)

Moglibyście zapytać, dlaczego wśród wysokiej jakości hitów wakacyjnych pojawia się cover AI. Pytanie jest zasadne, acz odpowiedź prosta: sąsiad DJ wychowany w świecie bez internetu nie rozumie takich rzeczy jak wytwory sztucznej inteligencji, toteż kiedy widzi szokujący obrazek, wierzy w jego treść, a gdy słucha piosenki zaśpiewanej znanymi mu głosami, nie ma wątpliwości, że wykonały ją właśnie te osoby.

Utwór Jak żul podoba mu się z uwagi na treść – opowieść o życiu, jakie sam chciałby toczyć. No dobra, z jednym wyjątkiem: w piosence i teledysku jest stanowczo za mało kobiet. Całe szczęście, że można puścić jednocześnie dźwięk utworu Jak żul i teledysk Trójkąta Bermudzkiego lub Wyglądasz Idealnie.

***

Żabson – VIXIARSKI BALET (AI COVER)

Ostatni letni sztos został nagrany – przynajmniej w mniemaniu sąsiada DJ-a – przez rapera o ksywce Żabson, natomiast w zupełnie nierapowym stylu. Nie szkodzi, ponieważ klubowe granievixa również odpowiadają niewybrednemu muzycznie mężczyźnie, o czym zresztą możecie pamiętać z przeszłości. Tą nutą katuje osiedle zwłaszcza wieczorami, gdy jego zdaniem jest właściwa pora na balet.

Jako bliska sąsiadka muszę wam zdradzić, że nie ma niczego gorszego od domowej vixy na balkonie w klapkach z Lidla, ale ponownie: co ja tam wiem? Skoro sąsiad-DJ tak entuzjastycznie ją serwuje, może po prostu powinnam mu zaufać i poddać się dźwiękom.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.