Pod koniec stycznia bieżącego roku YouTube zagonił mnie w dziwne rejony. Szukałam czegoś do wieczornego odmóżdżenia się, więc kliknęłam zagraniczne commentary. Stamtąd zostałam przeniesiona na kanały publikujące kompilacje tiktoków. Oglądałam mniej lub bardziej prawdziwe – ale przynajmniej zabawne – historie z pierwszych randek, głównie dziewczyn. Ni stąd, ni zowąd algorytm podsunął mi filmik prezentujący porady randkowe przeplecione specyficznymi tiktokami.
Właścicielka kanału i osoby na tiktokach tłumaczyły, co to red flagi u mężczyzn, jak wyglądają i dlaczego po zauważeniu choćby jednego należy czym prędzej zakończyć znajomość. Ba! gdyby się dało, kobiety te pewnie zmiotłyby swoich randkowych partnerów z matrymonialnej planszy, bo mężczyźni z takimi zachowaniami nie zasługują na spotykanie się z płcią przeciwną.

Tiktokowo-youtube’owe porady związkowe, o których wspomniałam wyżej i które wzięłam na tapet w dzisiejszej publikacji, wydały mi się studnią bez dna – nie tylko głęboką, ale także mroczną, bez światełka nadziei na górze. Słuchając ich, otwierałam oczy coraz szerzej, nie mogąc się nadziwić. Chociaż ogółem randkowe porady kobiet skierowane do innych kobiet uważam za pozytywne, te promieniowały przesadą, niesprawiedliwością i szkodliwością. Ostatecznie tak mnie sfrustrowały, że postanowiłam o nich napisać.
Czytając artykuł, miejcie za uwadze, że to nie red flagi u facetów psują rynek matrymonialny i prowadzą do wzajemnego niezrozumienia i wojny płci, tylko wykrzywiona, wyniesiona do absurdu koncepcja red flags.
PS Postanowiłam przetestować elementy porządkujące i urozmaicające tekst: spis treści i ramki. Dajcie znać, czy są warte zachodu (trzeba trochę podłubać w kodzie wpisu), czy nie.
| Disclaimer
Niniejsza publikacja zawiera perspektywę kobiecą i powstała na podstawie analizy porad randkowych i związkowych skierowanych do kobiet. Nie twierdzę, że w męskiej strefie youtube’owo-tiktokowej nie ma równie szkodliwych treści tworzonych przeciwko kobietom (dla przykładu: cały red pill śmierdzi na kilometr). Po prostu dziś poruszyłam tylko wersję kobiecą dla kobiet. |
Spis treści
- Red flagi – co to jest i jak psują porady randkowe (i rynek matrymonialny), prowadząc do niemożności znalezienia miłości i walki płci
- Niezrozumienie definicji red flags i idiotyczne randkowe porady
- Jak „red flagi u mężczyzn” przekładają się na absurdalne porady związkowe, prowadząc do rozpadów dobrych związków i wojny płci
- Promise ring (pierścionek obietnicy) – co to znaczy?
- Dlaczego pierścionek promise ring to rzekomo red flag u faceta?
- Shut up ring – co to znaczy?
- Dlaczego shut up ring to rzekomo red flag u faceta?
- Dlaczego shut up rings i pierścionki obietnicy to nie są red flagi u facetów?
- Jak koncepcje promise ring i shut up ring przekładają się na druzgocące porady związkowe?
- Red flagi u facetów a porady miłosne z TikToka – podsumowanie
Rozdział 1: Red flagi – co to jest i jak psują porady randkowe (i rynek matrymonialny), prowadząc do niemożności znalezienia miłości i walki płci
Zanim algorytm YouTube’a zaserwował mi szkodliwe porady związkowe dla osób w długich relacjach, również narzeczeńskich i małżeńskich, musiałam przebrnąć przez wcale nie mniej problematyczne porady randkowe dla kobiet dopiero szukających partnera. Przede wszystkim zostały mi przedstawione red flagi. Co to jest, wiedziałam już wcześniej. Nie przypuszczałam jednak, że w specyficznych kręgach red flagami u chłopaków może być dosłownie wszystko, w tym rzeczy absurdalne, jak po prostu odmienne poglądy i przekonania, poczucie humoru, niepewność na randkach wynikająca z braku doświadczenia.

1.1: Co to red flagi u facetów?
Ogółem red flagi to sygnały ostrzegawcze u drugiej osoby – najczęściej potencjalnego partnera romantycznego, niemniej mogą dotyczyć również potencjalnego znajomego, partnera biznesowego, partnera bliskiej osoby etc. – z reguły pojawiające się we wczesnej fazie randkowania i zwiastujące przyszłe problemy w relacji. W kontekście niniejszej publikacji red flagi u chłopaków to niepokojące lub budzące podejrzliwość zachowania, gesty, miny, słowa, znaki wizualne (na ciele, w ubiorze) i wszystko inne, co prowadzi do poczucia, iż coś z tym facetem jest nie w porządku.
Red flagi u mężczyzn mogą wskazywać na przeróżne rzeczy. Facet może być zajęty, ale udawać singla. Może mieć skłonności do zdrad, przemocy fizycznej lub psychicznej, innych rodzajów braku szacunku wobec partnerki czy też nieuczciwości wobec niej. Może mu nie zależeć na dziewczynie, z którą randkuje, albo może mu zależeć tylko na seksie z nią. W szerokim ujęciu red flagi u facetów są drobnymi znakami świadczącymi o dowolnym problemie i stanowiącymi wystarczający powód do zakończenia relacji tu i teraz. Albo przynajmniej do wzmożonej czujności i zachowania ostrożności, jak wynika z mniej ortodoksyjnej koncepcji red flags.
Red flagi to spolszczona wersja red flags. Teoretycznie można używać określenia czerwone flagi, wszelako w praktyce stuprocentowo polskiej wersji używa prawdopodobnie jedna osoba na milion. Jeśli chodzi o źródło koncepcji, nie znam go. Natomiast nie mam wątpliwości, że red flagi u facetów (i dziewczyn) zostały spopularyzowane w mediach społecznościowych. Być może przede wszystkim na TikToku, być może już wcześniej na YouTubie. Forma wideo jest szalenie wdzięczna do prezentowania historii red flagów u mężczyzn, zwłaszcza gdy wiąże się z możliwością zdobycia uznania: licznych lajków, komentarzy, udostępnień, followów i innych.

1.2: Jak koncepcja red flags pomaga w randkowaniu?
Czy koncepcja red flags w ogóle pomaga w randkowaniu? Jak najbardziej! W moim przekonaniu szerzenie wiedzy, co to red flagi u facetów i jakie mogą być, stanowi działanie pozytywne, wartościowe i korzystne. Jedynie ortodoksyjna, doprowadzona do granic absurdu wersja szkodzi. Zgodnie z nią bowiem po pierwsze red flagi u mężczyzn służą do natychmiastowego kończenia relacji, nie zaś wzmożonej czujności jak w wersji łagodnej, po drugie zaś red flagiem u faceta może być dosłownie wszystko, nawet nieprzyjechanie po dziewczynę przed pierwszą randką lub zapłacenie tylko za siebie (sic!).
Korzystając z okazji, polecam artykuł: Czy facet powinien płacić na randce?
Porady miłosne uwzględniające koncepcję i przykłady red flags mogą być szczególnie pomocne dla młodych dziewczyn, kobiet dopiero zaczynających randkowanie, pań wracających na rynek matrymonialny po długim czasie przerwy (np. po długotrwałym związku) oraz kobiet, które mają mgliste poczucie, że coś jest nie tak z ich świeżym związkiem. Weteranki randkowe otrzymują rolę przeciwną – nie odbiorczyń, lecz twórczyń cennych porad miłosnych, w których mogą podzielić się swoimi doświadczeniami i przykładami red flagów u mężczyzn.
Dzięki poradom randkowym prezentującym red flagi u facetów kobiety niedoświadczone, łatwowierne czy też zbyt ufne mogą rozpoznać u partnerów matrymonialnych cechy i zachowania, których same, bez pomocy innych kobiet, nie zdołałyby zinterpretować jako red flag albo w ogóle zauważyć. Cenne wydają mi się zwłaszcza filmiki prezentujące realne sytuacje: opisy randek z facetami, u których pojawiły się red flagi. W poradniku tekstowym czy artykule można przeczytać suchą informację, iż zachowaniem wzbudzającym podejrzenie powinno być xyz, jednak dopiero po usłyszeniu historii z pierwszej ręki coś klika w głowie, kreując myśl: kurde, przecież u mnie jest tak samo!

1.3: Dlaczego „red flagi u mężczyzn” prowadzą do walki płci i utrudniają znalezienie miłości?
Korzystna z założenia koncepcja red flagów u chłopaków może być zgubna. Jej ortodoksyjna i przesadna wersja – popularna w social media – prowadzi do niedostrzegania w potencjalnym partnerze człowieka. Mężczyzna przychodzący na randkę staje się zbiorem cech i zachowań, za które należy przyznać białe lub czerwone flagi. Nie powinien mieć przekonań innych niż dziewczyna, z którą umówił się na randkę. Najlepiej, aby nie miał osobowości, lecz jedynie spełniał wszystkie punkty Faceta Godnego Randkowania.
Brak gotowości do akceptacji odmiennego charakteru czy światopoglądu randkowego partnera, a także niechęć okazania zrozumienia dla jego (ludzkich przecież!) wad czy też przymknięcia oka na jego (również typowo ludzkie) wpadki skutkują niemożnością znalezienia miłości i wejścia w relację romantyczną. Facet nie jest idealny? Next! Nie ma miejsca na różnice osobowościowe i błędy. Mało tego, uznaje się, że one nie istnieją. Zgodnie z ortodoksyjną wizją red flagów u chłopaków bowiem wszystkie zachowania etc. określają charakter człowieka, toteż żadne zachowanie nie może być po prostu wynikiem wzajemnego niezrozumienia czy faux pas wynikającego z braku doświadczenia w relacjach romantycznych.
Jednorazowości i powierzchowności kontaktów niewątpliwie sprzyjają aplikacje randkowe – przy czym nie uważam, że są złe; szukaniu miłości na Tinderze i ogółem w internecie poświęciłam pozytywny wpis – w których wystarczy jedno przesunięcie palcem, aby poznać kogoś nowego. Zakończenie randki z kimś, kto okazał choćby cień wady, jest kuszące, wszak w aplikacji na pewno znajdzie się ktoś lepszy.
| Przykład z TikToka
Sophieschoicenow to dziewczyna, która podzieliła się na TikToku doświadczeniem z randki. Jak sama zaznaczyła, randka była wyjątkowo udana, ona zaś od lat nie czuła z nikim takiej chemii. Niestety wieczorem jej nowa sympatia, badając grunt i granice, poruszyła temat pikantnego zdjęcia. Dla dziewczyny był to tak ogromny red flag, że odwołała kolejne spotkanie. W nagranym tiktoku zapytała widzki, czy powinna się z nim zobaczyć ponownie, czy nie. |
Samotność romantyczna i niemożność znalezienia miłości – albo faktycznie wyjątkowo duże w dzisiejszych czasach, albo po prostu bardziej nagłaśniane dzięki internetowi – to nie jedyne problemy wynikające m.in. z koncepcji red flagów u mężczyzn. Kolejnym jest walka płci, do której prowadzą nadinterpretacja i rozdmuchanie red flags. Rozczarowane wadliwymi mężczyznami kobiety idą na TikToka lub YouTube’a poskarżyć się, jak zostały potraktowane, co zrobił lub powiedział facet etc. Sfrustrowani mężczyźni, słysząc panie przedstawiające absurdalne wymagania, ani myślą się naprawić. Albo znikają z rynku matrymonialnego z przekonaniem, że nie ma już na świecie normalnych kobiet, albo wpadają prosto w czułe objęcia red pillowców, chętnie zwalających całą winę na dziewczyny samice jako płeć, XXI wiek jako epokę zgnilizny czy też feminizm niszczący kobiecość.

Trend prezentowania red flagów u facetów na TikToku czasem łączy się z… nagrywaniem randek. Niektóre dziewczyny nie pokazują twarzy partnerów, niektóre wprost przeciwnie – nie krępują się nagrać ich w pełnej okazałości (mam wrażenie, że raczej dla rozrywki widzek niż ku przestrodze potencjalnych partnerek). Nic dziwnego, że w erze mediów społecznościowych aż strach iść na randkę z obawy, że wyląduje się w internecie. Opowiedziałeś nieudany żart na randce? Uważasz coś innego niż nowa sympatia? A może przyjechałeś na spotkanie rowerem zamiast autem? Cóż, zaraz twoja twarz lub przynajmniej ciało i głos pojawią się na TikToku, aby niezliczone ilości osób komentowały twoje zachowania czy wybory, a dziewczyny z okolicy wystrzegały się ciebie na aplikacjach randkowych. Musisz więc mieć się na baczności i uważać na każde spojrzenie, słowo, gest, minę. Jednocześnie pamiętaj, aby być wyluzowany, bo przecież żadna dziewczyna nie chce randkować z kolesiem mającym kij w…!
| Przykład z TikToka
Molly Rutter, tiktokerka randkowa i potencjalny troll, nagrała dwuczęściowy filmik o randce z mężczyzną z innej kultury. W części pierwszej powiedziała, że był dla niej bardzo atrakcyjny pod względem wyglądu i zachowania, sama randka zaś przebiegała świetnie. Jednak kiedy zaczęli się całować, mężczyzna złapał ją za piersi. Powiedziała mu, żeby tego nie robił, na co on natychmiast się wycofał i zaczął przepraszać. Wytłumaczył, że wcześniej spotkał się z kobietą, która zarzuciła mu coś przeciwnego: że nie dotykał jej biustu, kiedy się całowali, co sprawiło, że wyciągnął błędny wniosek, iż każda dziewczyna tego oczekuje. Mimo poznania przyczyny takiego zachowania tiktokerka uznała to za olbrzymi red flag u faceta. Red flagiem był dla niej również fakt, iż zaczęła rozumieć towarzysza i współczuć mu. W części drugiej z kolei kobieta opowiedziała, że pożyczyła nieznajomej w barze telefon, na co on zaczął tłumaczyć, iż to niebezpieczne – jego wywód uznała za protekcjonalny i deprecjonujący (mansplaining). Sama pouczała go wiele razy, na co on reagował pozytywnie, m.in. dziękując, że dzięki jej wskazówkom stał się lepszym mężczyzną. Treść podziękowania zdecydowanie jej się nie spodobała, podobnie jak ciągłe pytanie o pozwolenie na dotyk (chociaż wcześniej sama poinstruowała go, że tego oczekuje). Skreśliła go jako potencjalnego partnera – uznała, że nie chce uczyć faceta związku, woli doświadczonego. W porządku. Natomiast na koniec dodała, że jeśli nie umie się zachować na randce, powinien uczyć się z dala od niej i innych kobiet, w samotności. Czy doświadczenie w randkowaniu nie wynika przypadkiem z… cóż, doświadczenia? |
Jak wspomniałam w poprzednim podpunkcie, red flagi u mężczyzn to koncepcja szczególnie przydatna dla dziewczyn młodych i dopiero rozpoczynających randkowanie lub wrażliwych, np. po rozstaniu, ze złymi doświadczeniami, wątpliwościami, obawami, kompleksami. To jednak czyni ją równocześnie potencjalnie groźną dla wymienionych grup. Jeżeli niedoświadczone kobiety trafią na wyolbrzymione red flagi u facetów, już na wstępie skreślą wielu wartościowych mężczyzn. Ponadto mogą zacząć randkować z nastawieniem, że i tak wszyscy mężczyźni są tacy sami i umawianie się z nimi nie ma sensu. Ba! nawet jeśli jakaś dziewczyna nie jest młoda ani szczególnie podatna na bezrefleksyjne wchłanianie odbieranych treści, algorytm danej platformy zadba o to, by stała się podatna. Będzie wyświetlał jej filmik za filmikiem, od łagodnych do coraz gorszych, stopniowo zalewając myśli przekonaniem, że dzisiejsi faceci są beznadziejni, a red flag to w zasadzie wszystko, co nie spodoba jej się podczas randki. Wystarczy, że treść tych filmików będzie zgodna z obawami lub kompleksami odbiorczyni.
| Przykład z życia (mojego)
Na pierwszej randce Marcin sprawdzał granice i złapał mnie za pierś. Nie był to dla mnie red flag, bo kiedy powiedziałam nie, więcej nie próbował. Po kilkunastu (?) randkach stwierdził, że mam za dużą potrzebę spotkań, i zarzucił mi brak własnego życia. Nie potraktowałam tego jako red flag, tylko różnicę w oczekiwaniach (a zarzut jako buractwo). Zamiast grać w gierki, podziękowałam mu za znajomość. Po tygodniu czy dwóch przemyślał sprawę i przeprosił mnie w uroczy sposób (m.in. poświęcając czas i energię na narysowanie nas na podstawie wspólnego zdjęcia z pierwszej randki, chociaż nawet nie umie rysować). Po kolejnych randkach powiedział, że nie szuka długotrwałego związku, maksymalnie na rok lub dwa lata, gdyż chce tylko sprawdzić, jak to jest w długiej relacji. Tego również nie uznałam za red flag. Przedstawiłam mój punkt widzenia, dzięki czemu znów przemyślał sprawę i przyznał, że mam rację. Rozpoczęliśmy normalny związek, bez dwuletniego terminu ważności. Z biegiem czasu odkryłam, iż sytuacje pierwsza i trzecia wynikały z kompletnego braku doświadczenia w relacjach z kobietami, nie zaś ze złej woli. Z kolei druga kwestia to po prostu różnica w charakterach – Marcin ma jeszcze mniejszą potrzebę kontaktu z ludźmi niż ja. I tyle. Dziś jesteśmy zaręczeni, a on co chwilę przypomina mi, że jestem dla niego najważniejszą osobą i dziękuje mi za obecność w jego życiu. Czuję się chciana, doceniana i kochana. Mam w nim przyjaciela i partnera – najlepszego, jakiego kiedykolwiek miałam. |
Rozdział 2: Niezrozumienie definicji red flags i idiotyczne randkowe porady
Red flagi u chłopaków to temat popularny, zwłaszcza w audiowizualnych mediach społecznościowych. Nic dziwnego, że wiele osób chce się pod niego podłączyć, dostając choćby wycinek tortu w postaci wyświetleń, lajków, komentarzy etc. Co jednak poradzić w sytuacji, w której nie ma się osobistego doświadczenia i nie można się podzielić swoją superhistorią? Pierwsza odpowiedź brzmi: kłamać. Druga to: zmienić definicję red flags tak, aby pasowała do tego, co ma się do powiedzenia.

2.1 Czym są red flagi u chłopaków?
Red flagi u facetów to z definicji te sygnały, które można wychwycić na początku znajomości, zwłaszcza na pierwszej lub kilku początkowych randkach. (Jeśli facet tuż po poznaniu robi x, w związku będzie tylko gorzej). O red flagach u mężczyzn można także mówić w kontekście całego okresu poprzedzającego wejście w związek małżeński. (Jeśli mężczyzna przed wzięciem ślubu robi x, w związku małżeńskim będzie tylko gorzej). Celem posiadania umiejętności rozpoznawania red flags jest zatrzymanie się przed nawiązaniem relacji romantycznej albo przynajmniej zwiększenie czujności na kolejne potencjalne sygnały.
Zgodnie z definicją red flagi u chłopaków to m.in.:
- posiadanie na tapecie w telefonie lub w portfelu zdjęcia jakiejś dziewczyny,
- powtarzające się ukradkowe rozmowy telefoniczne lub wiadomości do kogoś podczas randki,
- złe wypowiadanie się o byłych partnerkach,
- naciskanie na decyzje i zachowania, których dziewczyna nie chce,
- podkopywanie pewności siebie lub poczucia własnej wartości dziewczyny niby to w żartach,
- niechęć do podania nazw profili w social media lub podanie takich, które są puste,
- stosowanie manipulacji: gaslightingu, odpychania i przyciągania, odliczania czasu do odpisania na wiadomość,
- bombardowanie miłością niedługo po poznaniu,
- ukrywanie istnienia dziewczyny przed znajomymi czy innymi bliskimi.
Z kolei w myśl porad randkowych z tiktoka red flagi u facetów to również:
- nieprzyjechanie po dziewczynę przed randką,
- przyjechanie na randkę na rowerze,
- niezapłacenie za dziewczynę na pierwszej randce,
- niezabranie dziewczyny do porządnej restauracji na pierwszej randce,
- brak planu awaryjnego na randkę i liczenie na propozycję ze strony dziewczyny,
- próby jakiejkolwiek intymności na pierwszej randce, dla niektórych dziewczyn nawet pocałunku,
- poruszanie tematu erotyki w jakimkolwiek ujęciu, nawet w żartach.
| Przykład z życia (mojego)
Raz spotykałam się z facetem, który już na początku – w fazie wzajemnego poznawania się – wyjawił mi, że ma demony, które niszczą mu relacje romantyczne i utrudniają życie. Najpierw nie wiedziałam, o co chodzi, potem mi wyjaśnił. Niestety zamiast potraktować to jako red flag, jak powinnam była, nie pierwszy w życiu raz pomyślałam, że przy mnie będzie inaczej, bo na pewno problem leżał w poprzednich partnerkach, poza tym ja mu pomogę/ja go naprawię. |
2.2 Czym nie są red flagi u facetów?
Mimo iż określenia red flags można użyć na dowolnym etapie relacji – np. można mówić o red flagach w zachowaniu męża, z którym jest się od trzydziestu lat; tego typu red flagi informują chociażby o romansie męża – domyślnie stosuje się je do nazywania niepokojących sygnałów u dopiero poznawanych mężczyzn, potencjalnych partnerów związkowych. W tym sensie więc red flagami u facetów nie są dziwne zachowania, które pojawiają się w małżeństwie lub po kilkudziesięciu latach bycia razem. Być może sygnały niewierności, nałogów i innych przykrych tajemnic oraz problemów mają swoją nazwę, nie wiem.
Z definicją red flagów u mężczyzn wydają się mijać także artykuły typu Red flag, czerwona flaga w związku – jak rozpoznać? na stronie Nowe Widoki czy Czerwone flagi w relacji 25 przykładów, autorstwa Edyty Kwiatkowskiej, w serwisie Sensly. W obu publikacjach czerwone flagi zdefiniowane zostały jako sygnały alarmowe i ostrzeżenia. Z mojej wiedzy wynika jednak, że alarmy alarmują, a ostrzeżenia ostrzegają przed czymś. Tymczasem autorzy podali przykłady takie jak okazywanie braku szacunku, brak wsparcia emocjonalnego czy brak zaufania. I przed czym to niby ostrzega? (Według autorów przed partnerem nienadającym się do związku oraz związkiem, który zmierza w złym kierunku. No shit, Sherlock!)
Tymczasem brak szacunku nie ostrzega przed niczym. Nie jest też drobnym sygnałem. Wprost przeciwnie: może stanowić efekt przeoczonych red flagów. W obu artykułach zatem potraktowano red flagi bardzo szeroko, by móc zmieścić w nich wszystko, co tylko przyjdzie autorom do głowy. Moim zdaniem szerokie i luźne traktowanie definicji red flagów mija się z celem.

Red flagi u mężczyzn są sygnałami w znacznej mierze subtelnymi i niejednoznacznymi, dlatego stanowią zaledwie ostrzeżenia przed możliwym x (np. oszustwem), nie zaś dowód potwierdzający x. Kiedy trafia się coś tak jawnego i oczywistego jak wspomniany wyżej brak szacunku czy inne wymienione w przytoczonych publikacjach przypadki: obrażanie partnerki, upokarzanie w towarzystwie bądź ciągłe kłótnie, nie ma mowy o red flagach. Podobnie red flagami nie są zdrady, pobicia ani nadużycia seksualne. To jest pomylenie red flagów (ostrzeżeń) z tym, przed czym miały ostrzegać. Artykułom ujmujących red flagi w ten sposób powinno się zmienić tytuły np. na 25 przykładów efektów zignorowania red flagów.
Z czego wynika niezrozumienie idei red flagów u potencjalnych partnerów w niektórych publikacjach? Myślę, że może z tego, iż temat trenduje, więc niektórzy bardzo chcieliby się na niego załapać. Zwłaszcza tacy, którzy tworzą treści psychologiczne i jednocześnie oferują usługi konsultacyjne, psychoterapeutyczne, coachingowe. (Czyli zarówno Nowe Widoki, jak i Sensly). Ponieważ w przeciwieństwie do twórców tiktokowych muszą być poważni i nie mogą sobie pozwolić na przykłady red flagów pokroju chłopak nie przyjeżdża po dziewczynę przed randką, sięgają po oczywiste problemy związkowe. No ale właśnie – problemy związkowe, a nie red flagi. Z tymi drugimi mają niewiele wspólnego.
| Przykład z życia (mojego)
Pewnego razu chłopak opowiedział mi o teście, który zrobił byłej dziewczynie w czasach związku z nią. Zobaczył ją w centrum miasta, gdzie się go nie spodziewała, więc podbiegł od tyłu i zasłonił jej oczy. Odwróciła się, żeby zobaczyć, kto za nią stoi. To oznaczało niezdanie testu – powinna była go odepchnąć. Ponieważ tego nie zrobiła, uznał, że jest otwarta na dotykanie przez mężczyzn. Ponadto opowiadał mi, że w pewnym momencie zaczęła często wychodzić z koleżankami. Uznał, że skoro spędza z nimi dużo czasu, wybrała je zamiast niego i ostatecznie musiała ponieść konsekwencję w postaci rozstania. Niestety nie mogłam potraktować tego jako red flagów, ponieważ na tym etapie robił mi już gorsze rzeczy. Opowieści przyszły za późno, żeby mieć szansę stać się red flagami. |
Rozdział 3: Jak „red flagi u mężczyzn” przekładają się na absurdalne porady związkowe, prowadząc do rozpadów dobrych związków i wojny płci
Czasem – czego dowiedziałam się z kanału Life with Melonie na YouTubie – red flag u faceta pojawia się w związku ze ślubem. W tym wypadku czerwoną flagą jest podarowanie ukochanej pierścionka promise ring (taki pierścionek faktycznie istnieje) lub pierścionka shut up ring (jest to koncepcja wymyślona na rzecz podkreślania wadliwych relacji romantycznych z naciskiem na wskazywanie czerwonych flag u mężczyzn).

3.1 Promise ring (pierścionek obietnicy) – co to znaczy?
Pierścionek obietnicy to z założenia taki pierścionek, który można podarować komuś lub – rzadziej – samemu sobie na znak złożenia pewnej obietnicy. Promise ring często jest pierścionkiem przedzaręczynowym, wręczanym dziewczynie przez chłopaka jako symbol miłości, przywiązania, zaangażowania w związek i planowania wspólnej przyszłości. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by pierścionek promise ring podarować przyjaciółce, siostrze, córce, mamie etc. Ponieważ nie ma ścisłego przeznaczenia, można nim wyrażać dowolne przysięgi, np. dochowania czystości do ślubu.
W kontekście romantycznym pierścionki obietnicy wręcza się z powodów takich jak:
- para jest za młoda na zaręczyny, ale z powodu wielkiej miłości chce przypieczętować związek poprzez promise ring,
- para dopiero się poznała i jest za wcześnie na zaręczyny, ale mężczyzna już czuje, że chce spędzić z tą kobietą życie,
- mężczyzny póki co nie stać na kosztowny pierścionek zaręczynowy, a ponieważ bardzo chce wręczyć partnerce podczas oświadczyn właśnie taki, na razie daje jej pierścionek obietnicy jako pierścionek przedzaręczynowy,
- są urodziny partnerki, walentynki czy Dzień Kobiet, a ukochany chce jej przypomnieć o swoim uczuciu i zaangażowaniu,
- jest rocznica poznania, pierwszej randki, pierwszego pocałunku czy czegoś podobnego i mężczyzna chce z tego powodu świętować, dając kobiecie promise ring jako symbol tego, ile dla niego znaczy,
- w życiu pary wydarzyło się coś ważnego: zamieszkali razem, kobieta zaszła w ciążę lub właśnie urodziła etc.
- para nie chce ślubu, więc niepotrzebne im zaręczyny, ale ideę noszenia pierścionka uważają za pozytywną,
- jedno z partnerów nie chce ślubu ani narzeczeństwa, a drugie chce, więc umówili się na promise ring (lub nawet dwa pierścionki obietnicy, dla każdego z partnerów),
- co najmniej jedno z partnerów nie jest gotowe na ślub ani nawet narzeczeństwo, ale chce zapewnić o miłości,
- partnerzy za pomocą pierścionka promise ring chcą sobie złożyć przysięgę, np. wierności w obliczu długiej rozłąki, wytrwania w czystości do ślubu etc.
3.2 Dlaczego pierścionek promise ring to rzekomo red flag u faceta?
Jeżeli uważacie, że promise ring to idea ciepła, urocza, ogółem pozytywna – lub choćby neutralna – jesteście w błędzie, o czym dowiecie się, chłonąć porady miłosne z TikToka. Mężczyzna, który wręcza kobiecie pierścionek obietnicy zamiast zaręczynowego, nie myśli o niej poważnie. Nie ma znaczenia, czy traktuje biżuterię jako pierścionek przedzaręczynowy, czy nie. Wręczając promise ring, nie tylko do niczego się nie zobowiązuje (jakby pierścionek zaręczynowy do czegokolwiek zobowiązywał…), ale także daje sygnał, że nie chce ślubu, po prostu nie mówi tego otwarcie. Drwi z partnerki prosto w twarz, rzucając ochłap, jakim jest bezwartościowy pierścionek promise ring.
Jak uczą porady związkowe z TikToka – takie jak zebrane na wspomnianym już kanale Life with Melonie na YouTubie – promise ring jest symbolem wykorzystywanym przez oszustów, którzy chcą mieć darmowe usługi seksualne, sprzątania domu, gotowania etc. bez konieczności wiązania się na stałe w formie małżeństwa. Pierścionek promise ring nie zwiastuje niczego dobrego i wbrew nazwie nie jest przysięgą. Jedyną właściwą przysięgą w związku romantycznym jest pierścionek zaręczynowy, i to podarowany w odpowiednim czasie, najlepiej po maksymalnie kilku miesiącach od poznania.
| Przykład z TikToka
Na temat podejścia mężczyzn do oświadczyn i małżeństwa wypowiedział się jayoffline. W ekspresyjnym tiktoku wyjaśnił, iż facet, który czeka z oświadczynami dwa lata lub nawet rok, w rzeczywistości nie chce tego związku i tej kobiety. Mężczyzna bowiem już w pierwszych dwóch miesiącach, czasem nawet po kilku tygodniach, doskonale wie, czy chce spędzić z daną kobietą całe życie. |
Warto też pamiętać, że chociaż części mężczyzn podarowanie promise ring pozwala uniknąć ślubu i przeżyć życie bez zobowiązań, dla wielu facetów kupienie pierścionka obietnicy to kupienie sobie czasu. Na co? Oczywiście na znalezienie lepszej partnerki, docelowej żony. Ponieważ mężczyzna doskonale wie, kiedy spotyka kobietę życia i materiał na żonę, w takiej sytuacji natychmiast się oświadcza. Zanim jednak ją pozna, musi być w związkach z innymi dziewczynami, bo to po prostu wygodne. Daje im pierścionki obietnicy jako rzekomą formę zobowiązania, by w odpowiedniej chwili czmychnąć w objęcia przyszłej żony.

3.3 Shut up ring – co to znaczy?
Na tym etapie wiecie już, że mężczyźni wręczający ukochanym pierścionki obietnicy popełniają karygodny błąd i wcale nie wyrażają miłości, zaangażowania ani wiary we wspólną przyszłość, lecz kpią z partnerek w żywe oczy. Czy zatem wystarczy nigdy nie kupić promise ring, a zamiast niego podarować kobiecie pierścionek zaręczynowy? Nie posiadając wiedzy ani doświadczenia, można by nieopatrznie założyć, że tak. Na szczęście istnieją nieocenione porady związkowe z TikToka, z których dowiadujemy się, iż nie.
Źle podarowany – w złym czasie i ze złego powodu – pierścionek zaręczynowy to tak naprawdę shut up ring. Zgodnie z nazwą służy do tego, aby partnerka pragnąca ślubu wreszcie zamknęła się i przestała ciągle narzekać lub jakkolwiek poruszać temat, że mężczyzna się nie oświadczył. Ewentualnie żeby nie odeszła, wszak mężczyzna straciłby wygodne życie domowe i partnerkę do seksu na wyciągnięcie ręki.
Ponieważ shut up rings są wymuszane na mężczyznach i dawane wbrew ich woli – dla wyższego celu, jakim jest utrzymanie komfortu życia z daną kobietą – najczęściej kupowane są po wielu latach związku. Nie dajcie się jednak zwieść słowu wielu, wszak dwa czy trzy lata zwlekania z oświadczynami również sprawiają, że pierścionek zaręczynowy to w rzeczywistości shut up ring.
A co, jeśli facet pragnie być mężem tej jednej kobiety, tylko z jakiegoś powodu czeka z oświadczynami parę lat? Jak wynika z porad związkowych z TikToka, nie ma to znaczenia. Nikt nawet nie pyta o intencję mężczyzny, nikogo nie interesuje przyczyna. Wystarczy spełnić tylko jeden z wymienionych warunków: zły powód zakupu lub co najmniej kilka lat czekania, by pierścionek zaręczynowy stanowił shut up ring. Każdy facet z czystymi intencjami wręcza ukochanej pierścionek zaręczynowy szybko – do kilku miesięcy od poznania – i ponieważ chce być z nią po grób, kropka.
3.4 Dlaczego shut up ring to rzekomo red flag u faceta?
Jak zdradziłam w poprzednim punkcie, shut up ring wręczany jest na odczepnego. Kupujący go mężczyzna tak naprawdę nie chce ślubu z daną kobietą, tylko został postawiony pod ścianą i nie ma wyjścia. Aby nie doznać uszczerbku na komforcie życia, musi poświęcić preferowany stan cywilny. Może oczywiście kombinować z pierścionkiem obietnicy, ale jeśli promise ring nie załatwił sprawy lub uciszył partnerkę tylko na jakiś czas, nie ma zmiłuj: trzeba podarować shut up ring, a – co gorsza – wziąć ślub.
Porady związkowe na kanale youtube’owym Life with Melonie, przyjmujące formę komplikacji tiktoków opatrzonych komentarzem właścicielki kanału, przedstawiają pary w dniu ślubu. Dowiadujemy się z nich, iż z przebiegu ceremonii ślubnej i/lub wesela da się bezbłędnie wywnioskować, który mężczyzna podarował partnerce pierścionek zaręczynowy, a który shut up ring. Jeżeli mąż zachowuje się inaczej niż poważnie i romantycznie – np. żartuje, wygłasza daleką od romantyzmu przysięgę bądź brudzi pannie młodej twarz tortem weselnym – ewidentnie dał jej shut up ring i bierze ślub pod przymusem.
| Przykład z TikToka
W tiktoku opatrzonym komentarzem, opublikowanym na profilu ceciliaregina275, ukazany został fragment – jak mniemam – programu telewizyjnego poświęconego ślubom. W owym fragmencie pojawia się historia kobiety, którą partner zostawił na osiem miesięcy, zdruzgotaną i pozbawioną nadziei na happy end, po czym wrócił. Po nieznanym widzom czasie oświadczył się, a podczas ceremonii ślubnej wygłosił poruszającą przysięgę i nawet popłakał się na myśl, ile ukochana przez niego wycierpiała. Autorka tiktoka jednak widzi to inaczej: zwraca uwagę na fakt, iż mężczyzna nie wychwalał w przysiędze zalet ani zainteresowań partnerki, lecz jej gotowość do cierpienia i czekania na niego. To zaś oznacza, że przysięga jest beznadziejna, a kobieta dostała shut up ring. |
Ostatecznie shut up ring stanowi komunikat nie tylko: nie chcę z tobą być (ale muszę, inaczej odejdziesz i stracę komfort życia albo będziesz ciągle gderać), ale także: nie kocham cię (gdybym cię kochał, dałbym ci pierścionek zaręczynowy, i to znacznie wcześniej). Kiedy kobiety zgadzają się na shut up rings, robią to z desperacji, strachu przed samotnością i innych niewłaściwych powodów. Szanująca się kobieta, znająca swoją wartość, nigdy nie przyjmie shut up ring ani nie będzie czekała kilku lat, żeby facet stał się mężczyzną i zrobił to, co do mężczyzny należy.

3.5 Dlaczego shut up rings i pierścionki obietnicy to nie są red flagi u facetów?
Z góry zakładając, że wszystkie pierścionki obietnicy i pierścionki zaręczynowe dawane po kilku latach związku stanowią red flagi u mężczyzn, kompletnie ignoruje się powód i kontekst sytuacyjny, dla którego faceci – lub pary, wszak dlaczego w tych materiałach ciągle odbiera się kobietom sprawczość? – decydują się na któreś z owych rozwiązań. Co, jeśli jedno z partnerów lub oboje nie czują się jeszcze gotowi na ślub albo po prostu nie chcą go akurat teraz? Może uważają, że mają za mało lat lub na tym etapie życia chcą się skupić na czymś innym, np. studiach. Może uznają zaręczyny i ślub po mniej niż roku znajomości za decyzje zbyt pochopne. Może oboje pragną jednego związku małżeńskiego na całe życie, dlatego chcą być pewni, iż spotykają się z właściwą osobą.
Dla niektórych ślub jest tak ważny, iż brak środków finansowych nie stanowi wymówki, by go nie brać. Można przecież pójść do urzędu cywilnego i sformalizować związek, nie bawiąc się w kosztowne stroje czy wesela. Nie jest to jednak opinia uniwersalna – wielu ludzi, chociaż byłoby gotowych wziąć ślub tu i teraz, woli poczekać kilka lat, nazbierać pieniądze i dopiero wtedy zrealizować wielkie plany. Podejście to wyjaśnia zarówno zwlekanie z oświadczynami (nie stać mnie teraz na pierścionek, a chcę ci dać wyjątkowy), jak i długi czas dzielący zaręczyny i ślub (przyjmij pierścionek zaręczynowy teraz, ale ze ślubem i weselem zaczekajmy, bo chwilowo nie stać nas na taką organizację, o jakiej marzymy).
Nie można zapomnieć również o fakcie, iż idea shut up rings krzywdzi obie płcie. Po pierwsze zakłada, że wyjście za mąż jest dla kobiety kluczowe. Poznając faceta, tylko czeka na pierścionek zaręczynowy i od jego otrzymania we właściwym momencie uzależnia szczęście w związku. Nie istnieją kobiety, które nie chcą ślubu po niedługim czasie bycia w relacji, na danym etapie życia lub wcale. Po drugie opiera się na założeniu, że mężczyzna dysponuje prawdopodobnie biologicznym mechanizmem błyskawicznej wiedzy, z którą kobietą chce spędzić życie, a z którą nie. Jeśli facet po kilku miesiącach związku nie czuje palącej potrzeby oświadczenia się, albo coś jest z nim nie tak, albo doskonale wie, że z tą kobietą nie chce spędzić reszty życia, tylko musi się z owym niewygodnym faktem ukrywać.
Zaskakuje i zarazem drażni mnie to, że idea shut up rings absolutnie wyklucza istnienie różnic w poglądach, przekonaniach, wierzeniach, marzeniach, planach na życie etc. między partnerami. Zgodnie z nią wszyscy chcą ślubu, i to w jak najkrótszym czasie od poznania. A co z parami, w których jedno pragnie ślubu, drugie zaś nie? Jak dla mnie promise ring lub pierścionek zaręczynowy bez zamiaru zawarcia małżeństwa to całkiem niezłe kompromisy. Ponadto ślub może być wynikiem wieloletnich dyskusji i ostatecznego ustąpienia partnera, który nie chce zawarcia związku małżeńskiego. Pierścionka zaręczynowego, który pojawia się w takiej sytuacji po długich latach oczekiwania jednego z partnerów, moim zdaniem nie można nazwać shut up ring. Oczywiście czasem nim jest, ale w wielu przypadkach stanowi wyraz miłości i poświęcenia: nigdy nie chciałem (-am) i nadal nie chcę ślubu z nikim, jednak wiem, że pragniesz go niezmiennie od lat, więc rezygnuję z mojego przekonania na rzecz twojego szczęścia.
| Przykład z życia (mojego)
Marcin nie marzy o ślubie ani go nie potrzebuje. Małżeństwo jest mu zupełnie obojętne, dla niego to tylko papier. A jednak oświadczył mi się. Podczas tworzenia niniejszego artykułu zapytałam o powód. Wiem, że to jest twoje marzenie, i chcę, żebyś była szczęśliwa – odpowiedział. Chociaż domyślałam się tego typu odpowiedzi, poczułam napływające do oczu łzy wzruszenia. Dla mnie jest to wyraz miłości nawet większy, niż gdyby pragnął ślubu sam z siebie. Tymczasem zgodnie z poradami związkowymi z TikToka dostałam shut up ring. Nie ma znaczenia, że powodem decyzji Marcina jest moje szczęście. Nieważne, że projektował pierścionek zaręczynowy przez kilka miesięcy, abym dostała dopasowany do mojego gustu i jedyny taki na świecie. Nie liczy się również fakt, że szukał magicznego miejsca i czasu na oświadczyny. Ważne jest wyłącznie to, że nie chce ślubu ze mną sam z siebie, a |
3.6 Jak koncepcje promise ring i shut up ring przekładają się na druzgocące porady związkowe?
Internetowe porady miłosne negujące wartość promise rings bądź wprowadzające rozróżnienie pierścionków zaręczynowych na te właściwe i shut up rings mogą przyczyniać się do nieszczęścia w relacjach, rozpadów długoletnich związków i wojny płci. Młode i niedoświadczone dziewczyny, kobiety rozczarowane wieloletnim brakiem oświadczyn czy też panie z obawami, wątpliwościami i kompleksami znajdują w tego typu poradach związkowych potwierdzenie swoich przypuszczeń: że wszyscy faceci są tacy sami, że znowu trafiły na beznadziejnego mężczyznę, że partner tak naprawdę ich nie kocha i nie chce, że brak oświadczyn oznacza szukanie sobie lepszej partnerki etc.
Twórcy tiktokowych porad miłosnych podkreślają, że mężczyzna musi pragnąć ślubu z daną dziewczyną, a każdy inny powód oświadczyn jest zły. Ponadto musi pragnąć go po kilku tygodniach związku, a jeśli nie biegnie do jubilera po pierścionek – najlepiej kosztowny, a jakże – partnerka nie jest tą jedyną. Zamiast usłyszeć, że ludzie są różni i mogą mieć niekompatybilne wizje relacji romantycznej, podstawę dobrego związku zaś stanowi komunikacja, odbiorczyni dowiaduje się, że skoro nie ma na dłoni pierścionka, chłopak traktuje ją jako tymczasową zabawkę, pomoc domową i obiekt seksualny. Zresztą nawet jeśli na jej palcu jest pierścionek, lecz to tylko promise ring lub pierścionek zaręczynowy otrzymany po kilku lub kilkunastu latach związku, nie ma się z czego cieszyć.

W tego typu poradach związkowych pojawia się niekiedy jednoznaczne polecenie, aby odbiorczyni zakończyła związek (np. girl, ruuun!). Czy jednak faktycznie jest to dobra rada? Czy jeśli kobieta zakończy udany, satysfakcjonujący i pełny miłości związek tylko dlatego, że ktoś ją przekona, iż facet niepragnący ślubu lub dający jej pierścionek dopiero po paru latach w rzeczywistości jej nie chce i czeka na lepszy model, wyjdzie na dobre? I czy wychowywanie młodych dziewczyn – użytkowniczek TikToka z generacji z lub alfa – w przekonaniu, iż wartościowy facet pada na kolano po dwóch tygodniach od poznania, przełoży się na lepsze zrozumienie kobiet i mężczyzn wchodzących na rynek matrymonialny?
- Kilka lat w związku, a pierścionka nadal nie ma? Nie chce cię, rzuć go!
- Twierdzi, że nie interesuje go małżeństwo? Do czasu, aż spotka tę jedyną, rzuć go!
- Nie chce ślubu na tym etapie życia? Chodzi o ciebie, rzuć go!
- Dostałaś pierścionek, ale to promise ring? Kupuje sobie czas na znalezienie lepszej, rzuć go!
- Dał ci pierścionek dopiero do kilku latach? To shut up ring, żebyś się odczepiła, rzuć go!
- Zaręczyliście się, ale nie wspomina o dacie ślubu? Myśli, że kupił sobie spokój i komfort, rzuć go!
| Przykład z życia (mojego)
Marcin nie tylko nie chce ślubu sam z siebie (przypominam: oświadczył się ze względu na moje marzenie), ale także nie chce mieć dzieci. (Co prawda ja też nie chcę, dlatego naszym zdaniem dobraliśmy się świetnie, lecz dla samozwańczych guru związkowych nie ma to znaczenia). Zgodnie z jakże cennymi poradami związkowymi z TikToka powinnam przestać się okłamywać i dopuścić do siebie prawdę, iż po prostu mnie nie chce – nie jestem tą jedyną. Któregoś dnia spotka kobietę, na którą świadomie lub nie czeka, a wtedy będzie pragnął małżeństwa z nią każdą komórką swojego ciała i będzie błagał, żeby urodziła mu dzieci. |
Ubolewam, iż podług tych specyficznych porad związkowych jeśli ktoś nie jest taki, jaki powinien być według was, czyni go to chodzącym red flagiem, osobą niegodną rozpoczęcia relacji lub wartą wyłącznie kopnięcia w tyłek, jeśli już przypadkowo zaczniecie być razem. Moim zdaniem nie ma niczego złego – ani dobrego – w chęci wzięcia ślubu. Podobnie chęci posiadania potomstwa nie rozpatruję w kategorii dobre/złe. To po prostu odmienne, równoprawne podejścia do relacji romantycznej. Jeśli dobiorą się dwie osoby chcące lub niechcące ślubu, super. Jeżeli zaczną ze sobą być osoba chcąca/niechcąca ślubu i osoba o neutralnym nastawieniu, której wszystko jedno, też super.
Problem pojawia się w przypadku partnerów o przeciwstawnych wizjach przyszłości. Natomiast nie jest to problem ani wada osoby niechcącej ślubu, tylko element niedopasowania. Nie ma mowy o żadnych red flagach. Jeśli partnerom na sobie zależy, mogą wypracować kompromis (np. zaręczyny bez ślubu) bądź jedno może ustąpić na rzecz realizacji pragnienia drugiego. W przypadku silnego przywiązania obu stron do swoich przekonań prawdopodobnie trzeba się rozstać, aby uniknąć frustracji, niespełnienia i nieszczęścia.
Na koniec tego wątku pragnę zauważyć, że tak samo jak niechęć do ślubu bądź czekanie kilku lat z oświadczynami nie oznacza braku chęci spędzenia życia z kobietą, szybkie zaręczyny nie są równoznaczne z chęcią bycia z partnerką po kres dni. Szybki ślub nie mówi niczego o powodzie decyzji, uczuciu, zamiarach. Istnieją zdrady, oszustwa, interesowność, a także rozwody. Jak najbardziej da się wziąć z kimś ślub w Vegas po dniu znajomości, po czym wytrzeźwieć i czym prędzej załatwiać formalności związane z rozstaniem. Da się też wypowiedzieć tak po dwudziestu latach od poznania i spędzić ze sobą w szczęściu resztę dni. Tutaj po prostu nie ma złotych zasad.

Rozdział 4: Red flagi u facetów a porady miłosne z TikToka – podsumowanie
Powstanie koncepcji red flagów u mężczyzn i dzielenie się złymi doświadczeniami z dziewczynami – czy to w internecie, czy to na żywo – uważam za coś pozytywnego. Ponieważ w niniejszej publikacji zajęłam się krytyką wersji zniekształconej i wyolbrzymionej, można by dojść do wniosku, że neguję wszelkie sygnały ostrzegające przed potencjalnymi problemami w związku z danym mężczyzną. Tymczasem red flagi u facetów jak najbardziej istnieją i zdecydowanie warto je znać, aby uniknąć wdepnięcia w… no, coś tam. Podobnie warto znać red flagi u dziewczyn, bo kiepskie przekonania i zachowania nie mają płci.
Niestety kiedy popularne wśród młodego, niedoświadczonego romantycznie pokolenia media – takie jak TikTok, YouTube – zalewają porady randkowe przedstawiające jako red flagi u chłopaków każdą nieznaczącą pierdołę, a także mieszające koncepcję red flags ze zwykłymi ludzkimi błędami oraz różnicami poglądów, robi się niefajnie. Pogłębia to problem nawiązywania relacji miłosnych oraz nastawia płcie przeciwko sobie, prowadząc do nierozumienia siebie nawzajem, niemożności nawiązania dialogu i walki płci przejawiającej się m.in. w takich absurdach jak red pill. W wyniku zero-jedynkowego spojrzenia na relacje romantyczne rynek matrymonialny staje się polem bitwy, na które trzeba wejść z bronią i czym prędzej znokautować przeciwnika, zanim samemu zostanie się znokautowanym.
Równie złe co nonsensowne porady randkowe dla singielek są druzgocące w skutkach porady związkowe dla osób w długich relacjach. Jeżeli z założenia szczere pierścionki obietnicy odbiera się jako red flag, a wręczone po czasie dłuższym niż kilka miesięcy pierścionki zaręczynowe uważa się za shut up rings, odrzuca się racjonalne podejście do związków i przeczy komunikacji jako podstawie budowania czegoś trwałego i prawdziwego. Tak oto nie tylko na nowo poznanego kandydata na partnera trzeba patrzeć nieufnie i podejrzliwie – również u mężczyzny, z którym jest się od piętnastu lat i przy którym czuło się pewnie mimo braku ślubu, trzeba szukać red flags.

Co zatem dają wyolbrzymione, wykoślawione red flagi u facetów? Bynajmniej nie większe bezpieczeństwo ani szczęście kobietom, które usilnie się ich doszukują. Autorom beznadziejnych porad miłosnych zapewniają krótkotrwałą popularność i uznanie w mediach społecznościowych, odbiorczyniom zaś… cóż, przekonanie, że wszyscy faceci są siebie warci (i na odwrót). Wynikiem jest tylko więcej niepowodzenia w relacjach i nieszczęścia w miłości.

Ha, kurczę, nie wiedziałam o tym fenomenie red flagów na TikToku – pewnie dlatego, że z niego nie korzystam. Zgadzam się, że faktycznie istnieją i warto zwracać na nie uwagę – niektóre są naprawdę uniwersalne.
Ale większość przykładów z TikToka, które podałaś, jest dla mnie po prostu śmieszna.
Nie jestem żadnym randkowym guru – na randkach byłam może ze dwa razy – i od razu pojawiły się red flagi. Już na początku próbowali mnie dotykać, co mnie totalnie odrzucało. Pomimo moich próśb, że chciałabym się najpierw lepiej poznać, nie było żadnej odpowiedniej reakcji z ich strony.
Konkluzja: Trzeba zawsze uważać, mieć własne zdanie i się go trzymać.
Kilka razy przymierzałam się do założenia TikToka – ale tylko mentalnie, nigdy nawet nie pobrałam apki – jednak szybko przypominało mi się, że nawet Instagrama i Facebooka nie prowadzę, bo nie mam ochoty, sił ani czasu, więc to samo byłoby z TT. Gdyby nie recykling treści i udostępnianie tiktoków na YouTubie, nie poznałabym tego całego fenomenu. Myślę, że w tym serwisie musi być jeszcze sporo podobnych „perełek” do wykopania :P
Przykro mi, że trafiłaś na takich randkowiczów. Ciekawe, z czego wynika takie napastliwe zachowanie. Z niewiedzy, co robić? Ze słuchania głupich porad? Z niskiego mniemania o dziewczynach? Ja nie wyobrażam sobie na pierwszej randce lecieć z łapskami do majtek faceta. Zaskakuje mnie, że w drugą stronę dzieje się to na tyle często, że dużo kobiet wokół nas ma podobne doświadczenia. (Mimo wszystko muszę zaznaczyć, że miałam w życiu znacznie więcej normalnych pierwszych randek, bez macania, niż takich przekraczających moje granice). Na domiar złego kiedy dziewczyna mówi „nie”, to z nią jest coś nie tak, bo jest oziębła, cnotka, wstaw dowolne inne określenie.
Napastliwe zachowanie – czasami wydaje mi sie, że dzisiejszy swiat daje pozwolenie na cos takiego. W kazdym serialu amerykanskim, ktory teraz widze najwiekszy problem dziewczyn to to, ze maja 16 lat i jeszcze nie stracily dziewictwa. No jak to nie jest gloryfikacja seksu i nacisk, ze jak sie nie daje za przeproszeniem dupy to jest sie cnota niewydymka to nie wiem.
W kazdym razie skutecznie odstrasza mnie to od randkowania, zreszta obecnie skupiam sie bardziej na dojscu do zdrowia i poukladania sobie w glowie, wiec ten temat tez zszedl na drugi plan.
Sorry za paskudna gramatyke, przyznaje, ze nie chcialo mi sie wrzucac do sprawdzenia i poprawy do czata a jade na norweskiej klawiaturze xDD
Częściowo się zgadzam, ale nadal zaznaczam, że istnieje mnóstwo zupełnie normalnych, porządnych, fajnych facetów.
No pewnie, każdy ma prawo skupiać się na tym, na czym ma ochotę, i żyć po swojemu. Ja wiele etapów przechodziłam i wciąż przechodzę w innej kolejności niż moi rówieśnicy. Jak dla mnie to bardzo dobrze, że poświęcasz uwagę priorytetyzacji zadań życiowych.
Haha, zupełnie nie szkodzi :P