Najlepsze słodycze 2020 roku #5: zdrowe słodycze – wegańskie, proteinowe, raw food, bez glutenu, bez cukru, bez tłuszczu

O ile w pierwszych latach prowadzenia bloga interesowały mnie przede wszystkim słodycze plebejskie, przesłodzone i o haniebnych składach, o tyle w ostatnich coraz bardziej cenię słodycze zdrowe (acz kategorię traktuję luźniej niż zagorzali fani zdrowej diety; przykładowo według mnie słodycze z cukrem nadal można wrzucić do worka z etykietą zdrowe, jeśli inne aspekty są godne uznania). Bywają okresy, w których zdrowe słodycze kupuję i przygarniam znacznie chętniej od konwencjonalnych.

Zanim rozpoczniecie lekturę, krótkie przypomnienie. Najlepsze zdrowe słodycze 2020 roku to te, które zrecenzowałam w minionych dwunastu miesiącach. Niekoniecznie są nowościami. Znajdziecie wśród nich zarówno słodycze zagraniczne, dostępne wyłącznie w przybytkach ze zdrową żywnością, jak i możliwe do upolowania w sklepie za rogiem. No, ewentualnie w supermarkecie.

Zapraszam na zeszłoroczną edycję:

Tegoroczna edycja:

Życzę miłej, pysznej i zdrowej wędrówki przez zestawienie najlepszych zdrowych słodyczy 2020 roku. Niech zaowocuje satysfakcjonującymi polowaniami.

najlepsze słodycze ranking 2020 rok najlepsze zdrowe słodycze wegańskie bez cukru bez laktozy bez glutenu proteinowe raw food

Najlepsze słodycze 2020 roku #5: zdrowe słodycze – wegańskie, proteinowe, raw food, bez glutenu, bez cukru, bez tłuszczu

Zdrowe słodycze to bardzo szeroka kategoria, dlatego produkty wybrane do zestawienia najlepszych musiałam podzielić na grupy. Dla każdego coś dobrego.

Najlepsze zdrowe batony 2020 roku

Moja ulubiona forma słodyczy to baton. Jest idealny do zjedzenia na raz, wygodny do trzymania, niewymagający podziału, możliwy do zabrania w drogę, a do tego nierzadko łączy kilka smaków i konsystencji. Czy jest to baton zdrowy, czy plebejski, moje serce bije na jego widok mocniej.

Najlepsze surowe batony wegańskie

Surowe batony – inaczej raw bary – w ostatnich latach cieszą się ogromną popularnością. To interesujące, zwłaszcza że wcześniej niemal nie było o nich słychać. Moim zdaniem jednymi z najlepszych są batony raw marki Bombus Natural Energy (do kupienia także w Lidlu pod marką Alesto).

Bombus Natural Energy, Raw Energy Orange Cocoa Beans, wegański baton czekoladowy z pomarańczą, copyright Olga Kublik

O ile na poszczególne słodycze, nawet ukochane, ochota mi przychodzi i odchodzi, o tyle raw bary czeskiej marki Bombus Natural Energy mogłabym mieć w domu zawsze. Okazują się idealne, kiedy nabieram ochoty na coś zdrowego, treściwego, słodkiego i – w zależności od wariantu – zaspakajającego potrzebę zjedzenia czekolady. W 2020 roku zakochałam się m.in. w surowym batonie Raw Energy Orange & Cocoa Beans, do którego z przyjemnością wrócę. Choćby i tysiąc razy.

Bombus Natural Energy, Raw Bio Energy Black Currant Coconut, wegański baton ekologiczny, surowy baton wegański, copyright Olga Kublik

Cudowny to rok, w którym można poznać kilka wegańskich batonów raw czeskiej marki Bombus Natural Energy. Opisana wyżej kompozycja pomarańczowo-kakaowa nie była jedyną, której oddałam część serca. Drugim obiektem miłości stał się ekologiczny baton Raw Bio Energy Black Currant & Coconut. Gdybym go nie dostała, nawet bym nie wiedziała, że powstała bombusowa seria eko. Cóż by to była za strata!

Najlepsze batony owsiane (flapjacki)

Kolejna wielka miłość w żywieniowej sferze mojego życia to batony owsiane, czyli flapjacki. Zakochałam się w nich, gdy spróbowałam batonów Wholebake (obecnie: Brynmor). Uwaga jednak! Nie wszystkie batony zawierające płatki owsiane są choćby w połowie tak smaczne jak one. Trzeba mieć się na baczności, by nie wydać masy pieniędzy na marną imitację o przeznaczeniu śmietnikowym.

Brynmor, Flapjack Golden Syrup, wegański baton owsiany, copyright Olga Kublik

Jednym z najlepszych batonów owsianych 2020 roku został Flapjack Golden Syrup brytyjskiej (walijskiej) marki Brynmor. To kolejna propozycja z serii odznaczająca się pokaźną gramaturą (80 g), miękko-twardą konsystencją i smakiem czystej doskonałości. Drobne wady batona, takie jak chrupiące kryształki cukru, idą w zapomnienie w ułamku sekundy.

Clif Bar, Energy Bar Coconut Chocolate Chip, wegański baton owsiany czekoladowo-kokosowy, copyright Olga Kublik

Jestem przekonana, że amerykańska marka Clif Bar produkuje jedne z najpopularniejszych flapjacków (na świecie?). Nic dziwnego. Za renomą stoją cudowne aromaty, przyjemne konsystencje, atrakcyjne warianty smakowe i – co najważniejsze – bajeczne smaki. W 2020 roku olśniły mnie dwa batony: Clif Bar Energy Bar Coconut Chocolate Chip oraz Clif Bar Energy Bar Chocolate Almond Fudge. Ten drugi testowałam ponownie, gdyż zmienił skład i wartości odżywcze.

Najlepszy wegański baton czekoladowy

Batony czekoladowe kojarzą się raczej ze słodyczami plebejskimi, konwencjonalnymi. Okazuje się jednak, że także wśród zdrowych słodyczy można znaleźć propozycje godne grzechu.

AVE Absolute Vegan Empire, Schakalode Vantastic Almond, ekologiczny baton wegański migdałowy, copyright Olga Kublik

Bardzo lubię połączenie białej czekolady z kokosem. W 2020 roku odkryłam, że z migdałami też. I to białej czekolady nie byle jakiej, bo… wegańskiej! Do jej produkcji niemiecka marka AVE Absolute Vegan Empire wykorzystała proszek ryżowy, który wyeliminował konieczność stosowania mleka odzwierzęcego. Niestety baton Schakalode Vantastic Almond (znany też jako Schakalode Vegan Hero) jest drogi, więc nie będzie stałym bywalcem mojej zdrowej skrzyneczki, niemniej wrócę do niego na pewno.

Najlepszy baton proteinowy (białkowy)

Ćwiczycie fizycznie? Jeśli nie, nie martwcie się – biegi palcami po klawiaturze też się liczą. To istotne, jako że każdy powinien spróbować najlepszego batona białkowego 2020 roku!

Sante, Go On Nutrition Protein Bar 33 Salted Caramel, baton proteinowy słony karmel, copyright Olga Kublik

Polski producent Sante ma w portfolio dużo różnych produktów luźno traktowanych jako zdrowe. Niektóre bardzo lubię (np. wegańskie pasty kanapkowe), innych wręcz nie cierpię (np. ulepkowych batonów dla dzieci z chrupek do mleka). W 2020 roku dałam szansę względnie nowym batonom białkowym z serii Go On Nutrition. Oczywiście degustowałam je po uprzednim upieczeniu w piekarniku, co opisałam w recenzjach. Jeden wydał mi się szczególny: obłędny, doskonały, kosmiczny. Mowa o batonie Protein Bar 33% Salted Caramel, który – na szczęście – wcale nie smakuje słonym karmelem.

Najlepsze zdrowe praliny 2020 roku

Mimo iż nie jestem czekoladkowa ani pralinowa, umiem docenić produkt o cudownym smaku i bajecznej konsystencji. W 2020 roku trafiłam na aż dwa.

Newtrition, Feel Fit Royal Coconut Protein Balls with almonds, kokosowe praliny proteinowe, copyright Olga Kublik

Fani pralinek Raffaello, oto coś dla was (ale nie tylko!). Podczas gdy oryginalne kokosowe kulki Ferrero uległy znacznemu pogorszeniu, prozdrowotna marka Feel Fit należąca do polskiej firmy Newtrition wypuściła odpowiednik o atrakcyjniejszym składzie i nieporównywalnie lepszym smaku. Pralinki Royal Coconut Protein Balls with almonds nie zawierają cukru, dostarczają 17% białka i są pakowane w kartoniki mieszczące porcję w sam raz na raz. Niebrzydkie opakowanie czyni je niezłym prezentem.

Purella Food, Ewa Chodakowska Be Raw Probiotic Cookie kawa, wegańskie ciastko bez cukru, copyright Olga Kublik

Nie raz wspominałam już na blogu, że kocham kawę. Czy to czysty napój, czy dodatek do czekolady bądź smak deseru mlecznego, ustawiam się w kolejce po pierwszą porcję i dokładkę. Dobrze wykonane słodycze z kawą zwracają moją uwagę i zostają w pamięci na długo. Taki los przypadł surowemu ciasteczku Be Raw Probiotic Cookie kawa sygnowanemu przez Ewę Chodakowską, produkowanemu zaś przez polską firmę Purella Superfoods (z częściowo zagranicznym kapitałem?).

Najlepsze zdrowe ciastka 2020 roku

Ciastka to moje Słodycze Numer Dwa (zaraz po batonach). Gdyby tak mogły być mniej niezdrowe… Ach, przecież mogą! W 2020 roku trafiłam na dwa warianty zdrowych ciastek, który znalazły drogę do mojego serca i pozostały tam do dziś. (W biodrach pewnie trochę też).

Gullon, Sugar Free Fibre Biscuits razowe ciastka bez cukru, copyright Olga Kublik

Jednymi z najlepszych zdrowych ciastek 2020 roku są razowe herbatniki bez cukru. Przed otwarciem paczki sądziłam, że okażą się zwykłe, przeciętnie przyjemne, w związku z czym większość oddam rodzince albo innym zainteresowanym. Pudło! Nie bez satysfakcji ogłaszam, iż Sugar Free Fibre Biscuits hiszpańskiej marki Gullon stanowią wcielenie wciastkowienie doskonałości. Ba! wydaje mi się, że są to najlepsze ciastka, jakie jadłam w 2020 roku. Pod uwagę biorę zarówno zdrowe, jak i konwencjonalne, plebejskie.

Przy okazji polecam lekturę: Najlepsze herbatniki – ranking ciastek prostokątnych do kawy i herbaty

Alce Nero, Farro Ciock Fondente herbatniki orkiszowe z czekolada ciemna, zdrowe herbatniki ekologiczne, copyright Olga Kublik

Zaprezentowane na powyższym zdjęciu ekologiczne orkiszowe herbatniki oblane deserową czekoladą jadłam dwukrotnie. To pozwoliło mi najpierw postawić hipotezę, a następnie ją potwierdzić, przekształcając w tezę. Brzmi ona: są świetne! Nie wiem, gdzie można upolować ciastka Farro Ciock Fondente, ponieważ za każdym trafiały do mnie w ramach podarunku, ale nie omieszkam zapytać. Zdecydowanie warto upolować ten słodki drobiazg włoskiej marki Alce Nero (producenta eko).

Najlepsze zdrowe ciasto 2020 roku

Od ponad dziesięciu lat nie jadam ciast. Nie dlatego, że ich nie lubię. Wręcz przeciwnie: kocham. Każdy inny słodycz potrafiłam dawkować, ale ciasta – nie. Kiedy stała przede mną blacha, na spółkę z mamą zjadałam całą. Nie znałam umiaru. Na szczęście w 2020 roku trafiło mi się parę ciast wydzielonych rozmiarowo i z wyliczonymi wartościami odżywczymi. Jedno okazało się wyśmienite.

Catering na diecie, Ciasto ze słodkiego ziemniaka, dietetyczne ciasto z batatów, copyright Olga Kublik

Podczas degustowania Ciasta ze słodkiego ziemniaka wrocławskiej firmy cateringowej Catering na diecie obawiałam się, iż mój zachwyt wynika z faktu, że od lat nie jadłam żadnego ciasta, więc jak już otrzymałam możliwość, posmakowałby mi nawet kamień. Na szczęście trzecie spotkanie z wypiekiem Cateringu~ uspokoiło mnie, że nie jestem łasa na cokolwiek nazywanego ciastem. Po prostu to kremowe, wilgotne cudo z batatów jest wyjątkowe i pyszne.

Najlepsze zdrowe wafle ryżowe (i inne) bez polewy 2020 roku

W zestawieniu najlepszych ciastek 2020 roku pojawiły się wafle ryżowe i kukurydziane z czekoladą/polewą, czas więc na warianty czyste.

Good Food, Wafle jaglane sól morska i chia, copyright Olga Kublik

W 2020 roku trochę się nachrupałam, wszak w poprzednich dwunastu miesiącach skrupulatnie zbierałam wszystko, co pojawiło się na polskim rynku w ostatnich latach. Jak się pewnie domyślacie, miałam co nadrabiać. Dobrze, że ograniczyłam się do małych paczek. To wśród nich znalazłam godne uwagi Wafle jaglane Sól morska & Chia marki Good Food – polskiej, acz z zagranicznym (czeskim) kapitałem.

Good Food, Wafle gryczane Sól morska Chia nowa wersja, copyright Olga Kublik

Marka Good Food odpowiada także za istnienie wafli gryczanych z solą morską. O dziwo na rynku funkcjonują w dwóch różnych opakowaniach i z dwiema nieco innymi nazwami: Wafle gryczane Sól morska & Chia oraz Chia Wafle gryczane z solą morską. Bez względu na to, które upolujecie, czeka was spotkanie z tymi samymi walorami zapachu, smaku i konsystencji.

Kupiec, KUKU Wafelki kukurydziane z solą morska bez glutenu, copyright Olga Kublik

Obecność Kuku Wafelków kukurydzianych z solą morską bez glutenu może zdziwić osoby, które odwiedzają living względnie regularnie i wiedzą, że nie przepadam za pieczywem chrupkim polskiej marki Kupiec. Nawet mnie ów fakt dziwi (choć wcale nie to, że produkt mi posmakował, tylko że Kupcowi nareszcie wyszły wafle). Ale nie narzekam! Więcej pyszności do wyboru podczas polowania.

Najlepszy słodki zdrowy krem kanapkowy 2020 roku

Zestawienie najlepszych zdrowych słodyczy 2020 roku zwieńcza wegański krem kanapkowy, który równie dobrze sprawdzi się jako masa do ciastek, wafli i domowych wypieków czy wykończenie placuszków, naleśników bądź deseru mlecznego. Można też bezczelnie wyjeść go łyżeczką ze słoika.

Vega Up, Chocorella pasta z ciecierzycy i daktyli, copyright Olga Kublik

Omyłkowo zapomniana, nieopisana na blogu wegańska pasta z daktyli Chocorella doczekała się premiery dopiero w 2020 roku. Wyszło jej to jednak na dobre, bo załapała się na miejsce w zestawieniu najlepszych słodyczy (wcześniej takich nie tworzyłam, a w początkowych edycjach nie uwzględniałam past kanapkowych). Daktylowo-kakaowy krem polskiej marki Vega Up jest niczym wilgotne, treściwe, obłędne smakowo ciasto w słoiczku. Jeszcze nie macie go na liście must-buy? Dopiszcie!

***

Lubicie i kupujecie zdrowe słodycze czy preferujecie plebejskie? Jeżeli opowiadacie się za opcją pierwszą, które zdrowe słodycze uważacie za hity 2020 roku? Jeśli zaś za drugą, co sprawia, że na zdrowe słodycze patrzycie nieprzychylnie?

16 myśli na temat “Najlepsze słodycze 2020 roku #5: zdrowe słodycze – wegańskie, proteinowe, raw food, bez glutenu, bez cukru, bez tłuszczu

  1. Bombusy średnio mnie kuszą, przynajmniej nie w takich smakach, ale flapjacki? Żarłabym <3 tak samo jak baton proteinowy Sante, miło że w zestawieniu znalazł się taki polski, łatwo dostępny smaczek ^^ jadłam tę kuleczki kokosowe i potwierdzam, są obłędne :D z ciastek Chodakowskiej urzekło mnie za to brownie, polecam bardzo *-* z pozostałych słodkości bardzo, bardzo kusi mnie to ciasto z batatów (muszę takie zrobić w domu!) I krem cieciorkowy (to w sumie też mogę zrobić w domu :D) ^^

    1. Jak się zapewne domyślasz moja lista top zdrowych słodyczy 2020 liczy dokładnie zero pozycji. Z tej kategorii spróbowałam w tym roku tylko jakichś dwóch Bombusów, ale po gryzie resztę wyrzuciłam – dla mnie to jest niejadalne.

  2. Jeśli chodzi o słodycze to sięgam praktycznie tylko po te zdrowe. Bardzo często kupuję raw bary i Bombus jest jedną z moich ulubionych marek produkujących takie batony. Jadłam raw bara Raw Bio Energy Black Currant & Coconut i rzeczywiście był bardzo smaczny, ale w ofercie tej firmy są smaki, które bardziej przypadły mi do gustu. Wariantu kakaowo-pomarańczowego chyba nie próbowałam, ale myślę, że bardziej przypadłaby mi do gustu niż wersja z czarną porzeczką. Jeszcze nigdy nie jadłam jakiegokolwiek batona typu flapjack, ale planuję to nadrobić. Pralinki Be Raw Probiotic Cookie uwielbiam, a moje ulubione warianty smakowe to właśnie wspomniana przez Ciebie kawa, masło orzechowe i brownie, ale ubolewam, że ten ostatni wariant chyba zmienił skład i teraz zawiera mleko, co trochę mi przeszkadza, bo staram się eliminować produkty odzwierzęce. Pralinki Royal Coconut Protein Balls with almonds niestety nie zachwyciły mnie. Natomist w 100% zgadzam się z Twoją opinią na temat ciastek Sugar Free Fibre Biscuits marki Gullon. Zakup Chocorelli nadal mam w planach, więc cieszę się, że mi o niej przypomniałaś.

      1. Jako dziecko bardzo lubiłam Rafaello, ale teraz nie sięgnęłabym po nie. Wiadomo, że na przestrzeni lat preferencje smakowe mocno się zmieniają i takie słodycze stały się dla mnie zbyt słodkie. Słodycz tej zdrowszej wersji Rafaello była dla mnie przesadna (choć z pewnością i tak Royal Coconut Protein Balls with almonds są mniej słodkie niż oryginał, którego smak trochę mi się zatarł w pamięci). Mocna słodycz nie jest jednak tym, co skreśliło dla mnie te pralinki, bo są pewne rzeczy, które są bardzo słodkie np. daktyle a i tak je uwielbiam. Po prostu przestały mi odpowiadać wszelkie waflowe formy oprócz wafli ryżowych lub kukurydzianych, ale je traktuję raczej jako część kolacji – alternatywę dla kanapek, gdy nie mam ochoty na chleb i podaję je na wytrawnie. Zatem waflowe pralinki typu Rafaello, Ferrero Rocher czy Giotto w ogóle mnie nie ciągną. To co jedni odbierają jako rozkosznie lekkie i chrupkie zaczęło mi się wydawać nieprzyjemnie trzeszczące i suche, co dodatkowo podkreśla połączenie z w moim odczuciu przesadnie tłustym wnętrzem. Z resztą ten sam problem mam z waflami-batonami.

        1. Tej konkretnej awersji nigdy nie doświadczyłam, wszelako zdarzyło mi się zniechęcić do czegoś, co wcześniej bardzo lubiłam, np. do ryżu w ryżu na mleku. Obecnie zupełnie nie mogę się przekonać do otwarcia tabliczek czekolad. W domowych zbiorach zostało już tylko 7 słodyczy (<3), w tym niestety 5 czekolad i 1 bombonierka. Codziennie sobie obiecuję, że je otworzę, i codziennie sięgam po cokolwiek innego. Wczoraj i przedwczoraj chrupałam moje absolutnie ukochane ekologiczne wafle kukurydziane z Lidla (Good Food).

          Gdybym była Tobą, napisałabym, że w końcu niechęć Ci przejdzie. Niestety nie jestem, więc nie wiem. Z drugiej strony żadne to "niestety". Oszczędzisz, skoro asortyment pokus zmalał :)

  3. Komentarz trochę nie na temat, ale myślę, że  musisz to wiedzieć
    Kiedyś dawno nazwałam Cię Olą, zamiast Olgi i do tej pory nie mogę znaleźć spokój, ponieważ tak chcę mi się Cię przeprosić i się wytłumaczyć.
    W języku rosyjskim imię „Olga” ma skrót „Ola”, ale imię „Aleksandra” skraca się jak „Sasza”. Do tej pory nie wiem dlaczego w języku polskim Aleksandra to Ola (pierwsza litera nawet do tego nie pasuje), właśnie dlatego nazwałam Cię Olą. Bardzo przepraszam za tą pomyłkę z imieniem.
    Powiem jeszcze ciekawostkę na ten temat. Imiona Sonia i Sofia to jedno imię, a Sonia, jak również i Zosia są skrótami od Sofii. Wiem, że w Polsce te imiona są różne :)

    1. Nie lubię, kiedy ktoś mówi do mnie „Ola”, bo czuję się, jakby mówił do kogoś innego :P Natomiast są osoby, które nazywają mnie w ten sposób. Przede wszystkim bliska rodzina. Akceptuję to, bo jako dziecko byłam Ola, więc się przyzwyczaiłam. Natomiast dla każdej osoby spotykanej w życiu dorosłym wolę być Olgą. Ale przepraszać nie masz za co!

      O Sofii i Soni wiedziałam. Za to Zosia jest u nas zdrobnieniem od Zofii, więc nie miałam pojęcia.

  4. W chwili obecnej to jem wafle ryżowe :) reszta po za moim zasięgiem,ale jak coś to na zaś kupie te kulki koksowe bo Raffaello kocham:)

      1. Dobrze się już czuję ,ale w środę na kontroli pani doktor dalej kazała trzymać dietę ,może jak zrobię w piątek usg i będzie się ładnie goić w środku pozwoli coś jeść innego:).

  5. Podzielam Twój zachwyt bambusami. Kocham ten wariant z gorzką pomarańczą :D potem bananowy :)
    Z ciasteczek chodakowskiej także i mnie najbardziej urzekła kawa. Przepadam za marką Feel Fit. Oprócz tych kulek na promocji łapie ich batoniki ;)
    Ciastek gullona nie można nie kochać ❤
    Takie ciasto i krem mogę zrobić sama, więc nie kupię a po wyjedzeniu zapasu suszków w postaci różnego rodzaju chrupek kukurydzianych, jaglanych, chlebków typu blaszka, wafli krążkowych itp. na te produkty długoooo jeszcze nie spojrzę 😂
    Flapjyaków nie jadłam nigdy. A szkoda pewnie.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.