Spotkanie rodzinne. Nie, to prawie nigdy nie brzmi dobrze. Mnie na przykład zawsze kojarzyło się ze zbiorowiskiem mniej lub bardziej znanych ciotek pachnących Panią Walewską, wujkami wyposażonymi w długie wąsy i równie długie brzuchy, stołemUgryź wpis
Czwarte urodziny Rubi
Dziesiąty marca. Kolejne, czwarte już urodzinki Rubi. Ponieważ wypadają w dniu recenzenckim, pozwoliłam sobie przenieść niedzielny wpis na dziś, pod koniec tygodnia zaś czeka was spotkanie z czekoladą. Rok temu w ramach urodzin Rubi opublikowałamUgryź wpis
Cooking on my own #2: Cycki
Sieeemanko, witam w programie Gotuj z Olgą. Dziś na tapet bierzemy cycki, aczkolwiek nie ludzko-damskie ani ludzko-męskie – kanibalizm zaplanowałam na nieco później – lecz indycze, wyrośnięte na hormonach na wielkich fermach, gdzie indor siedziUgryź wpis
Kartka z pamiętnika #9, czyli moje sny coraz bardziej nienormalne
Dawno już nie było żadnej Kartki z pamiętnika, a zarazem sprawozdania ze snów. Nie znaczy to oczywiście, że w ostatnim czasie o niczym nie śniłam – wręcz przeciwnie, w papierowym pamiętniku zapisuję nowe historie prawieUgryź wpis
Cooking on my own #1: Spaghetti
Spotykałam się już z różnymi opiniami na mój temat i stawałam na przeciw różnych pytań. W kontekście niniejszego bloga najciekawszymi, a zarazem najśmieszniejszymi były oczywiście te dotyczące jedzenia. Jak ty jesz, że jesteś taka chuda?Ugryź wpis
Pochodzenie chihuahua – hipotezy: Europa, Azja, Afryka
Żadna hipoteza nie jest tak bogata w szczegóły i rozbudowana, jak poprzednia, wiążąca rasę z Ameryką. Ponadto większość posiłkuje się nią, twierdząc, że chihuahua powstał ze skrzyżowania meksykańskiego techichi z psem, którego źródło dana hipotezaUgryź wpis
Pochodzenie chihuahua – hipoteza: Ameryka
Chihuahua to rasa, której powstanie owiane jest tajemnicą, a mnogość hipotez każe przypuszczać, że puste miejsce w psiej historii nigdy nie zostanie zapełnione. Do dziś bowiem nie wiadomo, z krzyżówki jakich ras powstał chihuahua, jakUgryź wpis
Whoops, looks like something went wrong
Dwa tygodnie do końca lutego, dwie niedziele do zapełnienia. Jeden gotowy wpis czeka w kolejce, na drugi zaś… cóż, nawet nie mam pomysłu. Siadam przed białą stroną w Wordzie i zaczynam się wpatrywać. Najpierw drapięUgryź wpis
Ciekawość – pierwszy stopień do piekła?
Jeden z ostatnich dni grudnia, zimne i deszczowe popołudnie, plusk rozjeżdżanych kałuż przebijający się przez smętną muzykę rozbrzmiewającą w empetrójce. Stoję na przystanku tramwajowym, czekam na piętnastkę jadącą w stronę rynku i myślę. Za dwadzieściaUgryź wpis
Pięć postanowień na rok 2016
Przez długie miesiące, kiedy my chodziliśmy do szkoły, pracowaliśmy, pisaliśmy i czytaliśmy blogi, zajmowaliśmy się dziećmi, domami i zwierzyną domową, rok powoli przesuwał się do przodu. Kroczek po kroczku, z założonymi z tyłu rękoma iUgryź wpis
10 perwersyjnych przyjemności #3
Przyjemność może przybierać niezwykłe formy, w tym takie, których nie uświadczy się w codziennej egzystencji przeciętnego normalnego człowieka. I dlatego w tym jakże fascynującym artykule zapraszam was do odkrycia nietypowych przyjemności, które mogą dostarczyć niezapomnianychUgryź wpis
Cimarosa, Cabernet Sauvignon 2014 Chile [18+ lat]
24 grudnia to szczególna data. Wielu ludzi – katolików czy nie – świętuje wówczas z ważnego powodu. Dla jednych tym powodem są symboliczne narodziny Jezusa, dla drugich tradycja spotykania się z dawno niewidzianą rodziną, dlaUgryź wpis












