Witajcie w drugiej części prezentacji historyjek poświęconych zamierzchłym miejscom pracy. Ostatnim razem skupiłam się na branżach gastronomicznej, handlowej i promocyjnej. Opisałam głównie te zdarzenia i procedery, które były piekielne wobec klientów. Dziś czeka nas zmianaUgryź wpis
Obleśne, zabawne i piekielne historie z pracy #1
Mimo iż praca to zajęcie, które znaczna większość dorosłej ludzkości wykonywać musi, szeroki wybór zawodów i firm sprawia, że można trafić w miejsce przyjemne. Nawet jeśli wstaje się w środku nocy, a wraca późnym wieczorem,Ugryź wpis
Jesteś moim kumplem od…
Czas spędzany na Instagramie w 99% przeznaczam na publikację zdjęć oraz odpisywanie na komentarze i z rzadka przychodzące wiadomości prywatne. W chwilach skrajnej nudy – np. podczas oglądania filmu, którego seans jest masakrą w białyUgryź wpis
5 najobrzydliwszych rzeczy, jakie widziałam w całym życiu
Tytuł dzisiejszego wpisu to lekki clickbait. Ale tylko lekki! Zaprezentowane historie rzeczywiście uważam za jedne z najobrzydliwszych, jakie mi się dotychczas przydarzyły. Czy jednak są najobrzydliwsze? Pewnie gdybym dała sobie więcej czasu na przemyślenia, znalazłabymUgryź wpis
W Polsce nie można być ładnym
Porwało mnie niedawno stado refleksji, w wyniku których postawiłam kilka odkrywczych – przynajmniej dla mnie – tez. Przemyślenia zaczęłam od założeń, iż w Polsce można: być ładnym, ale tylko dla innych, uważać się za ładnego,Ugryź wpis
Spożywcze absurdy producenckie i konsumenckie
Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam pisać o tym, czego nie rozumiem i co mnie drażni. W przeszłości opisałam typy ludzi, których nie cierpię (część pierwsza, część druga), nawyki jedzeniowe, które mnie wkurzają, koszmary miłośnika słodyczyUgryź wpis
Pani Depresja na bezrobociu. Jak poradzić sobie ze stratą pracy?
Dzisiejszy wpis nie jest zabawny ani relaksujący. Z uwagi na trudną sytuację gospodarczą spowodowaną pandemią koronawirusa coraz częściej słyszę, że ktoś znajomy stracił pracę albo przebywa w domu na przymusowym zwolnieniu, bo firma, w którejUgryź wpis
Produkty spożywcze, które są w moim domu zawsze
Ktoś kiedyś – niestety nie pamiętam kto ani kiedy; wybacz, dobry człowieku! – zapytał, jakie produkty spożywcze trzymam w domu obowiązkowo. Zasugerował, że jest to świetny pomysł na wpis. Zgodziłam się, gdyż uważałam tak samo.Ugryź wpis
Dlaczego nienawidzę malin?
Zaskoczeni tytułem? Jeżeli śledzicie mój blog od czasu dłuższego niż kilka dni bądź tygodni, bez wątpienia wiecie, że nienawidzę malin. Możecie jednak nie wiedzieć dlaczego. Zdarza mi się zjeść słodycze z nadzieniem malinowym albo malinoweUgryź wpis
Najlepsze porady sklepowe (bo moje). Shophacki #2
Słodcy czytelnicy livingu, witajcie w tym jakże niespodziewanym wpisie prezentującym drugą część stosowanych przeze mnie – częściowo autorskich! – shophacków. Jeżeli w poprzedni weekend poniósł was melanż i przegapiliście pierwszą część listy, koniecznie się zUgryź wpis
Najlepsze porady sklepowe (bo moje). Shophacki #1
Lifehacki nie bez powodu cieszą się ogromną popularnością. Człowiek to bestia bardzo sprytna, ale też leniwa (co zresztą popycha ją do ćwiczenia się w byciu coraz sprytniejszą). Czy nie właśnie na tym polega bycie nowoczesnym?Ugryź wpis
10 skrajnych sytuacji z mojego życia #2
Parę miesięcy temu zapytałam was, jakie wpisy lubicie bardziej: z krótszą treścią, ale jednoczęściowe, czy kilkuczęściowe z dłuższą treścią. Mimo iż wybraliście opcję numer jeden, za cholerę nie potrafię powstrzymać się od szczegółowego opowiadania oUgryź wpis












