Favorina, Czekoladowe jajka z kremem kakaowym

Po degustacji mlecznego jajka wyprodukowanego przez Favorinę zabrałam się za jego kakaowy odpowiednik. On także znajdował się w nieatrakcyjnej kolorystycznie wytłoczce otoczonej brzydkim, szarawym, wypłowiałym kartonikiem. Sztuka jajka ważyła 36 g, a pełna setka gramów miała dostarczyć biodrom jeszcze więcej jednostek, bo aż 609. Być może moja teoria jest lekko naciągana, ale podejrzewam, że z każdym nowo wypuszczonym produktem lidlowa marka będzie podnosić kaloryczność swoich wyrobów. Teraz możecie się śmiać, ale jak za parę lat spojrzycie na etykietę i zorientujecie się, że pałaszujecie już tylko smalce po 1000 kcal/100 g, zobaczymy, czy kąciki waszych ust nadal będą miały ochotę się unosić!

Favorina, Czekoladowe jajka z kremem kakaowym (1) Kontynuuj czytanie “Favorina, Czekoladowe jajka z kremem kakaowym” »

Favorina, Czekoladowe jajka z kremem mlecznym

Blogowej Wielkanocy ciąg dalszy. Dziś lidlowa podróbka Loffel Ei w wersji mlecznej, jutro zaś kakaowy odpowiednik. Za produkcję obu odpowiada słodyczowa marka własna marketu – Favorina – co pozwala sądzić, że będzie naprawdę smacznie, ale przy tym piekielnie cukrowo. Ze względu na ten drugi aspekt długo się zastanawiałam, czy jajka w ogóle warto brać, ale ostatecznie skorzystałam z półśrodka, mianowicie powiadomiłam o smakowitej nowości mamę, która kupiła obie wytłoczki. Wyproszenie po sztuce z każdej z nich było już tylko kwestią ładnych oczu i szerokiego uśmiechu.

Favorina, Czekoladowe jajka z kremem mlecznym (1) Kontynuuj czytanie “Favorina, Czekoladowe jajka z kremem mlecznym” »

Milka, Schmunzelhase Milchcreme-Mousse

Jak napisałam w recenzji Loffel Ei Milchcreme, mleczne jajeczka okazały się (moim) wielkanocnym hitem. Zresztą nie tylko i niekoniecznie wielkanocnym, bo przecież jadłam je pod koniec maja, a one wciąż były doskonałe. Tłuściutkie, bagienkowe, mleczne, puszyste, słodziutkie… Jeśli istnieje ktoś, kogo ich opis nie zdołał przekonać do spróbowania, to ten ktoś na pewno nie jest Miłośnikiem Słodyczy. A jeśli jest lub uważa się za niego, mimo tego z jajkami wciąż nie miał do czynienia, powinien się wstydzić i za rok braki nadrobić. Może też przy okazji zaopatrzyć się w Schmunzelhase Milchcreme-Mousse, czyli płaską milkową figurkę zajączka, wypełnioną mlecznym kremem – dokładnie tym samym, który znajduje się w jajkach Loffel Ei. Inną kwestię stanowi to, czy rzeczywiście warto traktować przedstawione produkty jako zamienniki.

Kontynuuj czytanie “Milka, Schmunzelhase Milchcreme-Mousse” »

Milka, Loffel Ei Milchcreme

Nadeszła druga połowa lipca, a wraz z nią na Living on my own pojawiły się nadprogramowe święta wielkanocne, bo czemu nie? Jak to się mawia: kto bogatemu zaborni? Bogatemu w notatki, zdjęcia i recenzje. W plany, marzenia i zamysły. A przede wszystkim bogatemu w niekończące się zbiory posiadanych słodyczy i długie jak rozciągnięty jamnik kolejki wpisów wiszące w WordPressie oraz ukryte w folderach zlokalizowanych na laptopie. W jednym z takich folderów znajdują się, a raczej znajdowały, cztery rodzaje czekoladowych jajek i dwa warianty zajęcy z nadzieniem. Na tak długi czas po Wielkanocy. Istne szaleństwo! Zamiast jednak czekać do kolejnych świąt, co byłoby niegłupim rozwiązaniem, prezentuję je wam już teraz. Nigdy nie wiadomo bowiem, jak potoczą się losy moje, bloga, świata, wszechświata… bla, bla, bla.

Milka, Loffel Ei Milchcreme (1) Kontynuuj czytanie “Milka, Loffel Ei Milchcreme” »

Mówisz to źle!

Do stworzenia niniejszego wpisu skłoniły mnie dwie rzeczy. Pierwszą jest dążenie do jak najlepszego i poprawnego posługiwania się językiem polskim, drugim zaś obserwowanie w blogosferze – czyli kawałku internetu, po którym poruszam się najczęściej – masy rażących błędów. Nie łudzę się, że z dnia na dzień coś zmienię, ani też nie chcę zrobić nikomu na złość, przysporzyć smutku. Mam za to nadzieję, że czytelnik, który odkryje w poniższym spisie własne błędy, następnym razem poważnie się zastanowi, zanim je popełni. A skoro już zacznie się zastanawiać, napisze słowa/wyrażenia poprawnie. (W przypadku skrajnego uporu można oczywiście potraktować wpis jako ciekawostkę, w końcu każdy żyje i mówi, jak chce). Kontynuuj czytanie “Mówisz to źle!” »

Nature’s Bakery, Double Chocolate Brownie Raspberry

Nie wierzę, że to piszę, ale nareszcie koniec przygody z Double Chocolate Brownie! Nie wierzę, ponieważ wcale się tego nie spodziewałam. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam nowe batono-ciastka na stronie Nature’s Bakery, prawie obśliniłam klawiaturę. Jako niepoprawna miłośniczka czekolady oraz wierna fanka Fig Barów – zwłaszcza w niedostępnym w Polsce wariancie gluten free – wiedziałam, że muszę ich spróbować. Na szczęście w przeszłości udało mi się nawiązać z firmą współpracę, w związku z czym kolejne kartoniki do zrecenzowania otrzymałam bez problemu. Z lekkim opóźnieniem, bo na początku roku spłonęła firma produkcyjna, ale lepiej późno niż wcale. Zazwyczaj. Tym razem bowiem chyba lepiej by się stało, gdyby ciastka zgubiły drogę albo pomyliły adres i trafiły do kogoś o większej tolerancji wobec olejków, syropów, słodzików i sztucznych smaków, a także obojętnego (znieczulonego) na irytującą konsystencję.

Natures Bakery, Double Chocolate Brownie Raspberry (1) Kontynuuj czytanie “Nature’s Bakery, Double Chocolate Brownie Raspberry” »

Jutrzenka, Familijne 2Go

Oto kolejny produkt z serii nie, nie kupię, tym razem upolowany podczas jednego ze spacerów z babcią. Krążąc dookoła osiedla, dałam się namówić na wstąpienie do sklepu po coś. Tym czymś okazał się jej ulubiony soczek z czarnej porzeczki, a dodatkowo duże i lekkie wafle bez cukru. Do tej chwili wszystko szło dobrze. Dopiero kiedy babcia podeszła do kasy, zaczęłyśmy toczyć małą wojnę. Masz sobie coś wziąć! Masz i kropka! Nie chciałam. W pewnym wieku wyrasta się z chęci oskubania rodziny z każdego grosza, byle tylko zaopatrzyć się w nową gazetkę, gadżet, zabawkę czy słodycze. A przynajmniej ci, którzy nie są ostatnimi żyłami, wyrastają. Ponieważ jednak babcia odmówiła opuszczenia sklepu bez kupienia mi czegoś, wybrałam najtańszego i niepróbowanego dotąd batonika leżącego przy kasie, dzisiejszego bohatera właśnie.

Jutrzenka, Familijne 2Go (2) Kontynuuj czytanie “Jutrzenka, Familijne 2Go” »